W nadchodzący weekend 24 i 25 maja odbędą się w Kilonii regaty (złote i srebrne Opty) z udziałem młodych polskich żeglarzy z klubu MKŻ Arka Gdynia. Będą one uwiecznieniem 25 lat owocnej współpracy tego gdyńskiego klubu z TSV Schilksee w Kilonii.

 

Od 1989 roku przybywają regularnie do wioski olimpijskiej Schilksee młodzi żeglarze, a ich niemieccy koledzy goszczą w Gdyni. Ta międzynarodowa współpraca realizowana jest przy udziale aktywnych  działaczy polonijnych i zaangażowaniu władz obu miast.

 

Podstawą partnerstwa Gdyni i Kilonii jest „Porozumienie ramowe” podpisane 25 czerwca1985 roku. Gdynia i Kilonia otrzymały w 2010 roku nagrodę Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Federalnej Niemiec za wzorowe partnerstwo. Kilonia przyciągała polskich żeglarzy od dawna i to także budzi nasze sentymenty i roznieca poczucie dumy. Gdynia znalazła się obecnie wśród trzech miast startujących w plebiscycie „Miasto 25-lecia ”, bo przeszła największą metamorfozę tego ćwierćwiecza i fakt ten raduje polskich kilończyków takich jak pan Waldemar Malinowski – gdynianin i niuestrudzony działacz polonijny, opiekun wielu żeglarzy, pomysłodawca i sponsor licznych imprez i spotkań marynistycznych.

 

Właśnie on od wielu miesięcy starał się i zabiegał o logistyczne przygotowanie majowych regat. Z godnym podziwu patriotyzmem sławi gdy tylko jest okazja, nasze żeglarskie tradycje i osiągniącia. Pamiętajmy, że sięgają one początkiem swym roku 1910.

 

Pionierem polskiego wychowania morskiego, inicjatorem sportów żeglarskich wśród harcerzy i młodzieży akademickiej był Tadeusz Ziółkowski (1886 – 1940). To on jako szesnastolatek dostał się w Hamburgu na żaglowiec szkolny Grossherzogin Elizabeth. Potem, po kursie kapitańskim w Szkole Nawigacji w 1910 złożył w Hamburgu egzamin i otrzymał patent kapitana żeglugi wielkiej. Był komendantem pierwszego w wolnej Polsce żaglowca Marynarki Wojennej „Lwów.” Kapitan Ziółkowski był też kierownikiem polskiej ekipy na olimpiadzie w Kilonii w 1936 roku. Wówczas to przeszedł do historii wyczyn młodego kapitana Tadeusza Prochitki (pilota Chorągwi Harcerskiej w Wolnym Mieście Gdańsku), który wystartował w docelowych regatach jachtów turystycznych z Sopotu do Kilonii na „Korsarzu” należącym do Polskiego Klubu Morskiego. Naszemu rodakowi przypadła główna wygrana regat – drogocenny „Kronnenkompass” z wykonaną w złocie i platynie, do tego ozdobioną brylantami, „różą wiatrów”. Choć losy tego trofeum pozostają niewyjaśnione i zagadkowe, to przyznać trzeba, że zwycięstwo Tadeusza Prochitki było głośne i zaskakujące, dla Polaków w owym czasie fascynujące.

 

O naszych żeglarskich zmaganiach i zwycięstwach, o kilońskich regatach i partnerstwie z Gdynią pan Waldemar Malinowski potrafi opowiadać z pasją godzinami. Ma wielu przyjaciół kilończyków i wielkie poważanie w środowisku polsko-niemieckim. Jest to pasjonat o prawym charakterze, szczodrym sercu i niespożytej energii. Z uwagą śledzić będziemy sobotnie i niedzielne kilońskie regaty i o ich przebiegu nie omieszkam poinformować. 

 

Sława Ratajczak

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

 

 

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK