„Hej! Wesoły dzień nastał! Chrystus nam zmatrwychwstał! Alleluja! Zmartwychwstał On, umęczon i lutą złością zabit! Powstał ci znowu w żywe, z ciemności, z mrozów, z pluch się wyniósł Najmilszy! śmierci srogiej się wydarł, zmógł niezmożone ku człowiekowemu szczęściu i oto w ten czas wiośniany, w tę porę rodną unosi się nad ziemiami, w tym słońcu przenajświętszym utajony, i rozsiewa wokół wesele, budzi omdlałe, ożywia martwe, wznosi przygięte, jałowe zapładnia. Alleluja! Alleluja! Alleluja!.. Tym ci to świat wszystek się rozlegał onego dnia Pańskiego”.

 

Ten oto opis z „Chłopów” Władysława Reymonta przemawia ekspresyjną wymową naszej chrześcijańskiej wiary, oddaje istotę, sens i znaczenie rytuałów i obrzędów poddanych sacrum i porządkowi natury. Wielkanocne tradycje są w naszej kulturze dostatecznie zakorzenione, sięgają czasów średniowiecznych. Z szesnastego wieku pochodzi najstarszy, powstały około 1580 roku staropolski dramat Mikołaja z Wilkowiecka „Historyja o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim”, ale przed nim były misteria odprawiane w rycerskich dworach i kościelnych kruchtach. Wśród zwyczajów wielkanocnych dobrze znane i kultywowane okazały się właśnie misteria pasyjne, drogi krzyżowe i pielgrzymki pokutne po Kalwariach, a także zwyczaj odwiedzania Grobu Pańskiego w czas triduum paschalnego. Jakże one nadal żywe, pełne żarliwej wiary i głębi duchowych przeżyć.

 

Słynna jest Kalwaria Zebrzydowska w powiecie wadowickim założona przez wojewodę krakowskiego Mikołaja Zebrzydowskiego w połowie XVII wieku. Jako jedyna w Europie wpisana została na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Najstarszą jest zapewne sięgająca swym początkiem roku 1628 Kalwaria Pakoska koło Inowrocławia na Kujawach. W roku 1671 sprowadzono do niej największą cząstkę relikwii Krzyża świętego. Długie dzieje ma także Kalwaria Wejherowska ufundowana przez wojewodę malborskiego Jakuba Wejhera i zbudowana w latach 1649 – 1655. Pod każdą z jej 26 kaplic położonych na morenowych wzgórzach znajduje się garść ziemi z Jerozolimy.

 

Groby Chrystusowe także mają swoją długą tradycję i jedynie w Polsce były tak uroczyście i bogato zdobione. Słyną groby u Bernardynów pod Wawelem z pięknie malowaną na płótnie Golgotą, groby w krypcie kościoła pijarów przy Pijarskiej, groby warszawskich i gdańskich kościołów. Dobrze, gdy polityka i wydarzenia współczesne nie przesłaniają swą wymowną symboliki i prawdziwej ich istoty i katolickiej wymowy.

 

Spójrzmy jak Bolesław Prus opisywał w „Lalce” kwestę wielkopostną z udziałem warszawskich arystokratek i Izabelą Łęcką w kościele pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny przy Krakowskim Przedmieściu: „W nawie, u konfesjonału, u drzwi kaplicy grobowej widać było zgięte postacie klęczących. Niektórzy czołgali się do krucyfiksu na podłodze i ucałowawszy go, kładli na tacy drobne pieniądze, wydobyte z chustki do nosa. W głębi kaplicy w powodzi światła, leżał biały Chrystus otoczony kwiatami. Zdawało się Wokulskiemu, że pod wpływem migotliwych płomyków twarz jego ożywia się, przybierając wyraz groźby, albo litości i łaski”.

 

Prawdziwe przeżycie Wielkiej Nocy to oczywiście udział w rezurekcji. Obrzęd ten ustanowiony w wiekach średnich polega na wyniesieniu o wczesnym poranku Najświętszego Sakramentu z grobu i trzykrotnej uroczystej procesji wokół kościołów przy śpiewach, modlitwach i pobożnym wzruszeniu wiernych. Jest to doprawdy autentyczne doznawanie tych niezwykłych świąt i pojmowanie Zmartwychwstałego jako Stwórcę i Pana świata.

 

Pieśni wielkanocne pojawiły się w liturgii polskiego kościoła już w I połowie XIV wieku.  Najstarsza zaczyna się od słów: Jezus zmartwychwstan jest, nam za przykład dan jest. U Zygmunta Glogera w jego  Encyklopedii Staropolskiej czytamy: „W Warszawie tak wspaniale odbywała się rezurekcja u św. Krzyża, że nuncjusz apostolski Antici za Stanisława Augusta przytomny nabożeństwu, wielkopiątkowemu w tym kościele, w podziwieniu zawołał: O bone Deus, quanta majestas! i doniósł Ojcu św., że nic bardziej wzruszającego nie widział. Tak więc wzruszeń nieco, bo nasze polskie wielkanoce mają wymowę i urok niewymowny. Niosą Alleluja, które na obczyźnie i wśród swoich winno wzmacniać i łączyć, przybliżać wielowiekową kulturę i utwierdzać w przekonaniu, żeśmy naród wyjątkowy.

 

Sława Ratajczak

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

 

 

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK