Wszystkich Świętych, Dzień Zaduszny, a i cały listopad to czas, gdy przywołujemy w pamięci wszystkich tych, których kochaliśmy, znaliśmy i nie zapomnimy, choć odeszli, pozostawiając pustkę i żal. Na obczyźnie to wyjątkowo smutne dni, ale Polonia kontynuując wielowiekowe, chrześcijańskie tradycje, uczestniczy w uroczystościach i nabożeństwach przy mogiłach rodaków.

 

Tak jest i w Hamburgu, na największym na świecie cmentarzu o charakterze parku. Cmentarz Ohlsdsorf przy Fuhlsbuettler Strasse 756 ma około 400 ha powierzchni i 17 km ulic, po których kursują autobusy dwóch lini. Jest to przepiękna oaza spokoju, na której rośnie 36 tysięcy z 450 gatunków drzew i krzewów, jest ponad 2500 ławek, 15 stawów, 19 mauzoleów zasłużonych hamburskich rodów, są strumyki, ogrody, kaplice, niezwykłe pomniki, rzeźby - alegorie i posągi, a także małe muzeum dokumentujące prawie 140 lat dziejów tej niezwykłej nekropolii.

 

Założona w 1877 przez Wilhelma Cordesa zadziwia architektonicznym rozplanowaniem, geometrią alei, ścieżek, kwiatowych parterów, zagajników,  widokowych osi, nade wszystko zaś dbałością o porządek, przestrzeń i harmonię. Po lewej stronie, tuż za ogromną kutą bramą wejścia, na wzniesieniu, do którego prowadzą schody z piaskowca, znajduje się ustawiona wśród róż i anemonów biała, marmurowa figura Jezusa Nauczającego. Sprawia przejmujące wrażenie. U jej stóp znajdziemy 35 werset z  trzynastego rozdziału Ewangelii wg św. Jana: - „Stąd poznają wszyscy, żeście uczniami moimi, jeżeli miłość wzajemną mieć będziecie”. Napis jest w języku niemieckim i przedstawia się następująco: „Dabei wird Jedermann erkennen, dass Ihr meine Juenger seid, so Ihr Liebe untereinander habt”. Figura jest dziełem szwajcarskiego rzeźbiarza Xavera Arnolda i pochodzi z początków ubiegłego stulecia.

 

Hamburski cmentarz to miejsce spoczynku wielu Polaków, w tym i ofiar nazistowskich sądów wojennych. Jakże przejmujące są przecież historie Andrzeja Szablewskiego i Waleriana Wróbla, przymusowych robotnic i ich dzieci, żołnierzy z walczącej Warszawy. To byli to młodzi ludzie, którzy wierzyli, że powrócą do wolnej ojczyzny, do bliskich. W 1959 roku zespolono i oznaczono (rozmieszczone wcześniej po obrzeżach) groby polskie na tutejszym cmentarzu. Związek Polaków w Niemczech wraz z Konsulatem zadbał o to, by postawiono drewniany krzyż z polskim napisem: „Pamięci zmarłym na obczyźnie rodakom 1939 – 1945. Związek Polaków, Okręg Miasta Hamburga”.

Każdego roku w dzień Wszystkich Świętych przy mogiłach tych gromadzi się spora, licząca kilkaset osób, grupa Polaków, w tym także kombatanci, pracownicy Konsulatu, uczniowie szkół, a i przedstawiciele najmłodszej, niedawnej emigracji. Podobnie jest przy pomniku siedemnastu żołnierzy Armii Krajowej na Nowym Cmentarzu w Harburgu przy Bremer Str. W obu miejscach podążają żałobne procesje wraz z sztandarami polonijnych i misyjnych stowarzyszeń i organizacji.  Przez wiele lat mszę w intencji naszych rodaków, pochowanych w Hamburgu, celebrował śp. ks. prałat Jan Śliwański. Jego posługę kontynuuje ks. dr Jacek Bystroń – proboszcz parafii św. Józefa i Polskiej Misji Katolickiej przy Grosse Freiheit. W tym roku także odbędzie się kilka znaczących uroczystości przy grobach często bezimiennych i w miejscach upamiętniających Polaków spoczywających na niemieckiej ziemi. W okręgu konsularnym Hamburga, a więc w Dolnej Saksonii i Szlezwiku-Holsztynie jest takich miejsc wiele. W piątek 1 listopada o godzinie 11 odbędą się uroczystości w Wardenburgu w powiecie Oldenburg, także w Velpke – powiat Helmstedt przy Oebisfelder Str, gdzie znajdują się groby niemowląt – dzieci robotnic przymusowych. W tenże dzień o godzinie 15 uroczystości w Brunszwiku (Braunschweig)  z udziałem Polskiej Misji Katolickiej i o godzinie 16 w Neuengamme pod Hamburgiem, w miejscu byłego obozu koncentracyjnego, w którym życie straciło wielu Polaków i gdzie rozsypano prochy polskich dzieci żydowskiego pochodzenia zamordowanych w Bullenhuser Damm. Tamże znajduje się odsłonięty 1 września 1999 roku, w czterdzieści lat po wybuchu II wojny, z inicjatywy oddziału Związku Polaków w Niemczech, pomnik autorstwa polskiego rzeźbiarza Jana de Weryha – Wysoczańskiego. Ma on upamiętniać polskich więźniów, w szczególności ponad 6,7 tys. osób, które po upadku Powstania Warszawskiego jesienią 1944r. zostały deportowane do tego właśnie obozu. Także w Bergen Belsen, na terenie tamtejszego, byłego nazistowskiego obozu złożone zostaną wieńce i zapalone znicze. Już w 1945 roku w dniu święta zmarłych byli więźniowie obozu postawili drewniany, brzozowy krzyż dla uczczenia pamięci pomordowanych dzieci, kobiet i mężczyzn. W czerwcu 2002 r. przed Murem Pamięci została uroczyście odsłonięta metalowa tablica z polskim godłem i tekstem w języku polskim, niemieckim i angielskim. Napis na niej umieszczony głosi: „Pamięci około 15 000 Polaków; Mężczyzn, Kobiet, Dzieci zamęczonych w KZ Bergen Belsen, których prochy spoczywają w tej ziemi.” Tam także znajduje się wśród innych płyta poświęcona Zofi Broniewskiej – Marciniakowej – młodziutkiej wdowy po pierwszym naczelniku Szarych Szeregów - Florianie Marciniaku. Na pobliskim Bergen Hohne, na pięknym, małym wzgórzu, znajduje się cmentarz brytyjski, gdzie spoczywa 19 polskich pilotów RAFu. Tam także złożone zostaną kwiaty. Podobnie będzie w Salzgitter Hallendorf, gdzie pochowano 265 Polek i Polaków, na cmentarzu w Hanowerze Ahlem, w Vorwerker Friedhof w Lubece. W Kilonii, w dniu 2 listopada po mszy świętej w kościele St Heinrich przy Feldstrasse kombatanci i przedstawiciele organizacji polonijnych udadzą się, jak każdego roku, na cmentarz Eichhoff. W Wilhelmshaven, gdzie jak wiadomo, w kwietniu i maju 1945 toczyły się zacięte walki z udziałem bohaterskiej 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, poległym złożą rodacy swój hołd.

 

Żal, smutek, zaduma towarzyszyć będą wszystkim, którzy odwiedzą wspomniane cmentarze, a i inne z licznych, niewymienionych, lecz związanych z polską martyrologią miejsca. Przeniesiemy się także myślami do Polski, która w te dni rozbłyśnie światłami nagrobnych lampek i zniczy tworząc łunę wspomnień. Nie ma kraju, który w ten sposób pielęgnuje pamięć swych zmarłych, który modląc się, wypowiada ich imiona i nazwiska z nadzieją, że odnaleźli „wieczne odpoczywanie”.  Przy grobach naszych rodaków spoczywających na obcych cmentarzach mamy prawo powiedzieć jak w pieśni  "Czerwone maki": "Ta ziemia do Polski należy, choć Polska daleko jest stąd".

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

 

 

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK