Niemiecka Polonia apeluje do polskiego MSZ, by nie sprzedawał budynku konsulatu generalnego w Kolonii. List w tej sprawie, adresowany do szefa dyplomacji Radosława Sikorskiego, opublikowało w piątek Polskie Towarzystwo Medyczne w Niemczech.
Prezes PTM Bogdan Miłek podkreśla, że reprezentacyjny budynek konsulatu, który kiedyś był siedzibą ambasady polskiej w RFN, "od lat był i jest miejscem niezwykłych spotkań nie tylko polsko-niemieckich, który łączył przedstawicieli wielu pokoleń i nurtów polonijnych, był symbolem wolnej Polski i napawał Polonusów zamieszkałych w Niemczech prawdziwą dumą".

Według Miłka Polonia nie rozumie "wątpliwych - jak napisał - pobudek ekonomicznych ani innych przyczyn decyzji" o sprzedaży budynku. Szef PTM podkreśla, że regiony Nadrenii Północnej-Westfalii, Hesji i Nadrenii-Palatynatu, za które odpowiada terytorialnie konsulat w Kolonii, są "wyjątkowo ważne dla kontaktów polsko-niemieckich i zamieszkane przez ogromną liczbę Polaków".

"Poza tym nie pora jeszcze na wyprzedaż +rodowego srebra+, bo ono ma niezaprzeczalną i rosnącą wartość i nie obarcza na dłuższą metę budżetu tak, jak wynajęty obiekt podlegający rynkowym prawom - podkreślił prezes PTM. - Nie chcemy tracić wyjątkowego, reprezentacyjnego miejsca, w którym Polonia otrzymywała wsparcie i poczucie prawdziwego Polskiego Domu i z którym jest niesłychanie związana emocjonalnie, a Niemcy i przedstawiciele innych narodowości stykali się w nim z klasą i poziomem zaprzeczającym powszechnym opiniom o Polsce i Polakach".

Polski resort spraw zagranicznych tłumaczył decyzję o sprzedaży kilkunastu nieruchomości na świecie, w tym reprezentacyjnego budynku przy Lindenallee 7 w Kolonii, oszczędnościami oraz dążeniem do unowocześnienia siedzib placówek za granicą. Już w marcu tego roku Sikorski wyjaśnił na posiedzeniu sejmowej komisji spraw zagranicznych, że pozyskane w ten sposób środki będą skierowane "tam, gdzie będą one najbardziej służyły reprezentacji, prestiżowi i wygodzie polskich obywateli"

Ocenił też wówczas, że "nie jest możliwe przyjęcie filozofii, iż jeżeli MSZ raz coś kupi, to staje się to już naszym srebrem rodowym i nie można tego nigdy sprzedać".

Minister zaznaczył, że kiedyś w ambasadzie PRL w Kolonii pracowało ponad 100 osób, a dziś konsulat może obsłużyć 18 osób. Tymczasem działka, na której mieści się konsulat ma 10 tys. m kw., a budynek - 3,5 tys. m kw. powierzchni użytkowej. "Czyli prawie 200 m kw. przypada na pracownika" - wyliczał Sikorski.

Decyzja polskiego MSZ o sprzedaży wzniesionej w 1925 r. willi przy Lindenallee 7 w Kolonii odbiła się echem w regionalnych mediach niemieckich. Także ogólnoniemiecki dziennik "Die Welt" krytycznie pisał na ten temat kilka miesięcy temu. "Polska to naród, który w swej tysiącletniej historii przeżywał rozmaite wzloty i upadki. Te ostatnie zdołał przetrwać tylko dlatego, że nigdy się nie poddał, stawiał na kontynuację i strzegł z dumą swojej tradycji. Tym bardziej dziwi historyczna niepamięć, jaką wykazuje się Warszawa w tych dniach nad Renem" - napisała komentatorka gazety, krytykując sprzedaż budynku konsulatu.

Z Berlina Anna Widzyk, PAP - 13.12.2012

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

 

 

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK