Kraków - dawna stolica Polski, zamek królewski Wawel (Fot.Wikipedia)

Jak wszyscy wiemy pierwszą stolicą Polski było Gniezno i być może byłoby tak i do dzisiaj, gdyby nie Czesi....

W roku 1039 książę czeski Brzetysław (Břetislav I) napadł na Wielkopolskę i zniszczył doszczętnie Gniezno. Od tego czasu Kraków przejął funkcje głównego miasta Polski, tym bardziej że już od roku 1000 stolica Małopolski była też siedzibą biskupstwa. Jednak do oficjalnego uznania Krakowa jako stolicy Polski doszło dopiero w roku 1320 – wraz z koronacją Władysława Łokietka na króla. Drugą taką oficjalną datą był rok 1609, w którym to król Zygmunt III Waza przeniósł stolicę Rzeczpospolitej do Warszawy.

Pragnę teraz scharakteryzować w skrócie trzy polskie główne miasta okresu od XIV do XVII wieku: Kraków będący bezsprzecznie dominującym miastem w Polsce i stolicą do 1609 roku, Warszawa która od 1609 roku przejęła funkcję stolicy kraju oraz Gdańsk będący w XVI i XVII wieku największym i najbogatszym miastem Rzeczpospolitej.

 

Kraków

Od początków XIV wieku do końca XVI wieku Kraków rozwijał się bardzo dynamicznie. W 1364 roku papież zezwolił na założenie uniwersytetu, który w roku 1400 zreformowano na wzór paryskiej Sorbony. Wkrótce Krakowska Akademia stała się słynna w całej Europie, a szczególnie nauki astronomiczne oraz astrologia, matematyka i geografia prezentowały najwyższy poziom europejski. Jak wiemy, sam Mikołaj Kopernik studiował tu w latach 1491-1495. Dopiero wybuch reformacji w Europie i „moda” studiowania na uniwersytetach protestanckich (Wittenberga) przyniosły od połowy XVI wieku pewien zastój.

Oprócz posiadania słynnego uniwersytetu Kraków był także prężnym centrum drukarstwa. Już w 1473 roku otwarto tu pierwszą drukarnię, czyli wcześniej niż w Pradze, Londynie czy Wiedniu. Kraków był też pierwszym miastem na świecie, gdzie drukowano „cyrylicą” w języku cerkiewnosłowiańskim (1490), tu powstały też pierwsze na świecie druki w języku węgierskim.

Oczywiście najbardziej prestiżową funkcją była ta jako siedziba królewska. Zamek na Wawelu był nie tylko centrum politycznym, ale także centrum kultury promieniującej na całą Polskę. Szczególnie po małżeństwie Zygmunta Starego z włoską księżniczką z Mediolanu – Boną Sforza (1518), renesans i kultura włoska opanowały Kraków, a następnie całą Rzeczpospolitą. Ale już wcześniej (1502-1504) architekci włoscy, głównie z Florencji, działali w Krakowie, między innymi przebudowując Zamek Królewski w stylu renesansu.

Kraków był też znaczącą metropolią kościelną. Na początku XVII wieku istniały tu 65 kościoły i klasztory. Większość zakonów miała też tu swą siedzibę (17 męskich i 9 kobiecych). Księża i inni duchowni stanowili aż 40% ludności miejskiej, a do Kościóła Katolickiego należało w 1580 roku ok. 35% wszystkich parceli miejskich (w 1667 roku już ponad 50%). Nawet po przeniesieniu stolicy do Warszawy i pewnym upadku znaczenia Krakowa, funkcje kościelne dawnej stolicy pozostały bez zmian: koronacje królów, ich namaszczanie, a także pogrzeby królewskie odbywały się aż do rozbiorów tylko w Krakowie. Czyli mimo utraty politycznego i gospodarczego znaczenia, Kraków pozostał sakralną stolicą Polski.

Przeniesienie stolicy z Krakowa do Warszawy było tylko logiczną konsekwencją rozrastania się Rzeczpospolitej po zawarciu Unii z Litwą. Po faktycznym zjednoczeniu Polski z Litwą (1569) Kraków znalazł się naraz na peryferiach kraju. Teraz z Krakowa do wschodnich granic Ukrainy czy do północnych rubieży Litwy było ponad 1000 km! Dlatego Warszawa, leżąca bardziej centralnie, była bardziej predysponowana do przejęcia funkcji stołecznych. Już wcześniej, bo w 1569 roku, wybrano Warszawę jako stałe miejsce obrad Sejmu, a w 1572 roku postanowiono tu (na przedmieściach Warszawy, na Woli) wybierać przyszłych króli. Oficjalną datą przeniesienia stolicy do Warszawy jest rok 1609 i wiąże się to z osobą króla Zygmunta III Wazy, za co mieszkańcy Warszawy wznieśli mu później słynną Kolumnę Zygmunta na Placu przed Zamkiem Królewskim. Trzeba jeszcze dodać, że Zygmunt III kierował się w swojej decyzji także względami prywatnymi – z Warszawy było bliżej do jego szwedzkiej ojczyzny niż z Krakowa....

 

Warszawa - plac zamkowy (Fot.Wikipedia)

Warszawa

Przejdźmy więc do Warszawy, która na początku XVI wieku liczyła ledwie 3 tysiące mieszkańców (była więc prawie dziesięć razy mniejsza od Krakowa). Jednakże po przeprowadzce dworu królewskiego do Warszawy notujemy tu ożywioną aktywność budowlaną. Magnaci, szlachta i duchowni, a także wielu cudzoziemców wietrzących możliwość zrobienia kariery w nowej stolicy, przeprowadzali się licznie do Warszawy i budowali tu reprezentacyjne pałace i dwory. Tak więc obok zamku królewskiego i rezydencji królewskiej w Ujazdowie, pojawiły się pałace Koniecpolskich, Ossolińskich i innych bogaczy. W pierwszej połowie XVII wieku Warszawa stała się już znaczącym miastem-rezydencją, jednakże bez jakiegoś centrum miejskiego (jakim był np. Rynek Główny dla Krakowa). Przyczyną tego stanu rzeczy był brak tradycji mieszczańskich w tej części Polski. Na Mazowszu największą siłą społeczną była drobna szlachta, która była tu niezmiernie liczna, jednak niezbyt bogata. Brakowało więc typowych mieszczan, rzemieślników, a także studentów. Znaczenie Warszawy było więc głównie natury politycznej i reprezentacyjnej (siedziba króla, miejsce wyborów oraz obrad Sejmu).

Dodać jeszcze trzeba, że „sarmackie tendencje” polskiej szlachty w XVII wieku (złota wolność szlachecka zamiast absolutystycznej władzy królewskiej) nie sprzyjały rozwojowi stolicy z centralnymi funkcjami, jak Paryż we Francji czy Londyn w Anglii. Nawet skarb królewski nie przechowywano w Warszawie, tylko w Rawie Mazowieckiej, a najwyższe władze sądownicze urzędowały w Piotrkowie albo Lublinie. Szlachta nie miała zaufania do wybieranych królów....

 

Jednak fakt, że w Warszawie rezydował król, że tu obradował Sejm i wybierano królów, znacznie przyśpieszył rozwój miasta, a także przyciągnął wielu cudzoziemców, liczących na karierę w nowej stolicy. W pierwszej połowie XVII wieku miasto liczyło już około 25 tysięcy mieszkańców (a w trakcie wyborów prawie 100 tysięcy!). Wraz ze wzrostem potrzeb dworu i rezydujących tu magnatów czy dyplomatów, życie gospodarcze miasta doznało także ożywienia. Jednak w odróżnieniu od dawnego Krakowa, gdzie oprócz handlu działało wszechstronnie rozwinięte rzemiosło, Warszawa wyspecjalizowała się w bankowości (kredyty i pożyczki dla magnatów, szlachty, króla...) oraz handlu opartym na imporcie towarów luksusowych. Tak bardzo ogólnie można stwierdzić, że Warszawa nie mająca ani własnych dochodów (mało rzemiosła, mało eksportu) ani większych funduszy, żyła „na kredyt”. Pieniądze i kredyty dostarczali bankierzy z Gdańska (ewentualnie za pośrednictwem kapitału z Amsterdamu). Na lukratywnym handlu zbożem handlarze warszawscy też nie mieli większego udziału, bowiem dochody z tej wymiany dzielili między sobą kupcy gdańscy i szlachta. Niezwykła była też struktura ludnościowa miasta. Na początku XVII wieku aż 25 % wszystkich mieszkańców stanowili magnaci, szlachta i duchowieństwo. Równocześnie szybko rosła ilość biedoty miejskiej, do której zaliczyć trzeba też tysiące służebnych zatrudnionych na dworach magnackich. Warszawa szokowała więc przeciwnościami i kontrastem w stylu życia pomiędzy przepychem panującym na dworach czy w pałacach magnackich, a biednymi domami czy chałupkami mieszczan, służby i plebsu. W niektórych dzielnicach biedota miejska stanowiła już w XVII wieku około 40% wszystkich mieszkańców, a na przedmieściach Warszawy 70% mieszkańców żyło jak na wsi.

 

Gdansk - panorama (Fot. Wikipedia)

Gdańsk

Gdańsk choć nie był nigdy stolicą, był jednak w XVI i XVII wieku największym i najbogatszym miastem Rzeczpospolitej. Jak wiemy miasto najechali w 1308 roku Krzyżacy i doszczętnie spalili. Od tego czasu Gdańsk (Danzig) stał się w zasadzie miastem niemieckojęzycznym zasiedlonym w większości przez osadników z Niemiec. Jednak w 1454 roku Gdańsk wraz z Elblągiem i Toruniem oraz częścią Prus zwaną od tego czasu „Prusy Królewskie” przeszedł na stronę Polski i aż do rozbiorów, czyli ponad 300 lat, należał prawnie do Polski. W okresie tym odnotowujemy przedziwną, ale bardzo owocną symbiozę miasta z olbrzymim mocarstwem, jakim była ówczesna Rzeczpospolita. Gdańsk był dla Polski „oknem na świat”, portem skąd polska szlachta i magnaci mogli eksportować zboże do Amsterdamu i na Zachód Europy. Równocześnie za zarobione na sprzedaży zboża pieniądze, szlachta i magnaci zaopatrywali się zaraz na miejscu we wszystko co tylko potrzebowali, głównie towary luksusowe, meble, tkaniny, sprzęt precyzyjny, itd. Odpowiednio do popytu, w mieście rozwinęło się na wielką skalę rzemiosło oraz sieć bankowa. Dla Gdańska Polska stała się „kurą znoszącą złote jajka”. Bardzo tanio kupowane polskie zboże sprzedawano za podwójne ceny w Amsterdamie. Także miliony zarabiano na pożyczkach i kredytach udzielanych polskiemu możnowładztwu. Można postawić tezę, że źródłem dobrobytu Gdańska było polskie zboże i handel z Polską. Przez port w Gdańsku eksportowano około 80% wszystkich polskich towarów (oprócz zboża, głównie drewno i produkty leśne). W 1557 roku wywieziono z Gdańska 40 tysięcy łasztów polskiego zboża, w roku 1583 były to już 62 tysiące, a w 1618 aż 100 tysięcy łasztów („łaszt”, w niemieckim „die Last”, to ilość zboża jaka mieściła się na wozie ciągnionym przez cztery konie; były to mniej więcej 2 tony zboża).

Co kupowano w Gdańsku? Słynne meble gdańskie, tkaniny, wyroby ze skóry i ze szkła, także wyroby metalowe, broń i słynne zegary, oraz wyroby papiernicze, książki, wyroby ze złota, srebra i bursztynu. Poza tymi luksusowymi towarami, kupowano w Gdańsku wielkie ilości śledzi (solonych, w beczkach), a także piwo gdańskie. W pierwszej połowie XVII wieku istniało w Gdańsku i na przedmieściach około 7000 warsztatów rzemieślniczych (dla porównania w tym czasie w Krakowie działało około 700 zakładów, będących w dodatku dużo mniejszymi). Także techniczny poziom produkcji warsztatów gdańskich - dzięki kontaktom z Niderlandami i Flandrią - był bardzo wysoki. Produkty gdańskie były więc bardzo luksusowe i najwyższej jakości. Odpowiednio - sława wyrobów gdańskich roznosiła się po całej Rzeczpospolitej i popyt na te towary był ogromny. Podobnie tranzakcje finansowe, udzielanie kredytów i pożyczek przynosiło bankierom gdańskim ogromne zyski (klientami byli oprócz polskich magnatów i szlachty, także królowie - polski, szwedzki i duński....).

 

 Podsumowując tą „podróż” z Krakowa poprzez Warszawę do Gdańska, należy podkreślić, że każde z tych miast wyspecjalizowało się w pewnej „dziedzinie”. Mniej więcej do końca XVI wieku Kraków prezentował się najwszechstronniej, będąc nie tylko stolicą Polski z zamkiem królewskim i wielkim dworem, ale i centrum handlowym o europejskim zasięgu, słynnym ośrodkiem nauki (uniwersytet) i kultury (humanizm i włoski renesans). Co prawda Gniezno było siedzibą arcybiskupstwa, lecz Kraków z katedrą na Wawelu gdzie namaszczano, koronowano i chowano polskich królów, z dziesiątkami prastarych kościołów ze słynnymi relikwiami, klasztorami i zakonami, pozostał jednak - mimo utraty funkcji stołecznych - główną „metropolią sakralną” Polski. Warszawa przejęła funkcje reprezentacyjne i przede wszystkim polityczne (siedziba dworu królewskiego, miejsce obrad Sejmu i wyborów), a Gdańsk liczący na początku XVII wieku 70 tysięcy mieszkańców był nie tylko największym miastem Rzeczpospolitej i jej „oknem na świat”, ale także głównym portem handlowym oraz wielkim centrum gospodarczym i finansowym.

Jerzy Ziaja

 

Gdansk - Collage (Wikipedia)

KALENDARIUM

  

Newsletter

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK