W czerwcu w Tourne po Europie wybrała się posłanka Klaudia Jachira. Celem były spotkania z Polakami mieszkającymi zagranicą. Odwiedziła Ukrainę, Włochy, Szwecję i Niemcy. W Niemczech spotkała się z grupą Polaków w Kolonii oraz w Oberhausen. Na swojej drodze wszędzie spotykała Polonusów spragnionych rozmowy i żywo zainteresowanych sprawami Polski. Nie zawsze i nie wszyscy podzielali jej poglądy, jednak wszędzie dyskusja odbywała się w zgodzie z zasadami dobrego smaku.

W krótkim, facebookowym raporcie ze spotkania w Oberhausen napisała: „Nie znalazłam euro po 3 zł, spotkałam za to Polki i Polaków spragnionych rozmowy. Od osób pomagających na granicy polsko-białoruskiej, poprzez miejscowych artystów, ludzi o poglądach lewicowych czy liberalnych, aż po członków z klubu Gazety Polskiej! Udało się to, co zwykle nie udaje się w kraju, czyli rzeczowa rozmowa”.

Podczas spotkania jak zwykle zabrakło czasu na poruszenie wszystkich tematów, które interesowały zebranych, gdyż każde zadane pytanie wiązało się z dyskusją. Poniżej kilka pytań i niewielkich fragmentów odpowiedzi udzielanych przez posłankę.

?Czy Polonia powinna mieć prawo udziału w wyborach?

- Jako obywatel naszego kraju ma pan niezbywalne, konstytucyjne prawo do udziału w głosowaniu. Dopóki ma pan polskie obywatelstwo, nikt nie może tego prawa pozbawić.

?Kiedyś chciałem wrócić na starość do ojczyzny, ale jak teraz patrzę co się z nią dzieje, to mi się odechciało.

- Nie dziwię się, bo na spotkaniach w kraju często słyszę pytanie, jak się zmusić, by jeszcze nie wyjechać za granicę i wierzyć w to, że nadejdzie zmiana.

?A może zrobić tak, by prawo do głosowania mieli tylko ci, którzy płacą podatki?

- Tym sposobem pozbawił pan głosu trzydziestoletnią matkę kilkorga dzieci, która nie pracuje i nie ma swoich pieniędzy. Zaraz pojawi się ktoś, kto powie, że emeryci niepotrzebnie głosują, bo urządzają życie młodym. Przestrzegałabym przed każdą próbą ograniczania prawa do głosu. Pamiętajmy, wolne, równe, tajne i powszechne wybory to istota demokracji!

Pomimo, że Sejm, za sprawą marszałka Terleckiego nie pokrył kosztów związanych ze spotkaniami z Polonią, to posłanka zadowolona jest z ich przebiegu, gdyż spotkała ludzi, którzy pięknie reprezentują jej ojczyznę.

W osobnym facebookowym wpisie z dodała: Ponieważ euro w Niemczech tanie, kupiłam sobie nowy plecak, jest dwa razy większy od poprzedniego, więc mogę jeszcze więcej jeździć! I zapewniam Panie Terlecki, że nie zaniecham spotkań z Polkami i Polakami.

Tekst: Leonard Paszek