milczące krzyże
wytrącone
z półsennej zadumy
oblały się
nieśmiałym rumieńcem
opadłych liści

a obok nich
kamienne pomniki
przebrane w kwiaty i szarfy
urzekały szkarłatem
gorejących zniczy

gdy zadrżały
kapliczne dzwony
kroki i słowa
zamarły ze wzruszenia

a gorzkie łzy
nie prosząc o pozwolenie
przedarły się
przez martwą ciszę
stuletnich buków

las wstrzymał oddech
na dwie zdrowaśki

Waldemar Kostrzębski

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK