K2 (Czogori) - drugi pod względem wysokości szczyt świata, 8611 mMistrzostwa Europy w piłce nożnej „Euro2012” już za nami - pod względem sportowym, raczej fiasko. Śpiewanie Mazurka Dąbrowskiego wystarczyło tylko na remis przeciwko Rosjanom, więcej „cudów nad Wisłą” nie przeżyliśmy. Okazało się, że dzisiejszy sport, a szczególnie piłka nożna, to dyscyplina całkowicie profesjonalna, gdzie wygrywają tylko najlepsi, jak reprezentacja Hiszpanii czy FC Barcelona. Teoretycznie stać nas było na pokonanie Greków i Czechów - jednak nie z tak przeciętnym trenerem jak Franciszek Smuda, którego zarząd PZPN - nawet bez sukcesów - ciągle popierał (w rankingu FIFA Polska zajmuje 54 miejsce na świecie, razem z Panamą, ale mimo wszystko przed Armenią i Sierra Leone....). Chyba jednak liczono na cud i nasz hymn... Jednak to nie te czasy!

Także Letnie Igrzyska Olimpijskie w Londynie nie przyniosły wielkich sukcesów - 10 medali (w tym 2 złote), 30 miejsce na świecie (razem z Azerbajdżanem), to chyba za mało na kraj z prawie 40 milionami mieszkańców. Mieliśmy większe aspiracje. Małe Węgry, nękane dodatkowo kryzysem gospodarczym, mające prawie 4 razy mniej mieszkańców niż Polska, zdobyły 17 medali (w tym 8 złotych) i zajęły 9 miejsce na świecie!
Ale nie chcę lamentować. Jak długo państwo (w Niemczech m.in. Ministerstwo Spraw Wewnętrzych i Ministerstwo Obrony) nie weźmie w swoje ręce przeorganizowania polskiego sportu - jako sprawy narodowej, nie zatroszczy się o odpowiednie dotacje i powoła do życia odpowiednie centra szkoleniowe, tak długo nie możemy liczyć na większe sukcesy, a  najwyżej na niespodzianki.

Co pozostaje polskim utalentowanym sportowcom? Dyscypliny ekstremalne - gdzie tylko odwaga i waleczność decydują o sukcesach! Chcę w tym miejscu przedstawić Państwu cztery dyscypliny sportu, gdzie Polacy od lat należą do czołówki światowej: alpinizm, bojery, szybownictwo i żużel. To tak trochę na pocieszenie, że „Polak potrafi”!

1. Himalaiści z „kraju równin”
Choć Polska jest krajem równinnym i najwyższy szczyt górski nie przekracza nawet 2500m (Rysy w Tatrach, 2499m), Polacy należą do najlepszych alpinistów czy himalaistów świata. Jerzy Kukuczka (ur. 1948; zginął w 1989 roku na południowej ścianie Lhotse, w Nepalu) to drugi na świecie alpinista, po Messnerze, który zdobył wszystkie ośmiotysięczniki (14 w Himalajach i Karakorum). Kukuczka zdobył te szczyty w latach 1979-1987, czyli w ciągu niecałych 8 lat, co jest absolutnym rekordem (Rheinholt Messner potrzebował na to 16 lat, 1970-1986). Niektóre z jego dróg wspinaczkowych były pionierskie, całkiem nowe (aż dziewięć, w tym cztery po raz pierwszy poprowadzone w zimie), a na Makalu wszedł Kukuczka samotnie! W styczniu 1985 roku zdobył Kukuczka Dhaulagiri i niecały miesiąc później Cho Oyu - oba szczyty w zimie!
Wśród 20 pierwszych wspinaczy którzy zdobyli wszystkie ośmiotysięczniki w Himalajach i Karakorum znajduje się aż trzech Polaków, w tym najstarszy ze wszystkich, Piotr Pustelnik, który zaliczył swój ostatni, czternasty szczyt mając już 58 lat! Jako piąty na tej liście zdobywców wszystkich szczytów liczących ponad 8000 metrów znajduje się jeszcze jeden Polak Krzysztof Wielicki.

Annapurna (8091m) w NepaluTakże Polki - to ścisła czołówka światowa. Szczególnie Wanda Rutkiewicz (ur. 1943; zaginęła na Kangchendzondze w maju 1992) uważana jest za jedną z najlepszych w historii alpinistek. Do czasu swej tragicznej śmierci zdobyła osiem ośmiotysięczników. 16 października 1978 roku weszła jako pierwsza Polka i pierwsza Europejka na Mount Everest (8848 m). Było to tego samego dnia, kiedy Karola Wojtyłłę wybrano na papieża. W trakcie późniejszej audiencji Jan Paweł II tak skomentował ten fakt „Dobry Bóg chciał, abyśmy tego samego dnia zaszli tak wysoko”. W 1985 roku zdobyła Wanda Rutkiewicz razem z Anną Czerwińską i Krystyną Palmowską jako pierwszy „czysto kobiecy zespół” Nanga Parbat (8125 m), w 1986 wspięła się jako pierwsza kobieta na słynny ze swej trudności K2 (zobacz zdjęcie), a w 1987 m.in. razem z Jerzym Kukuczką na Shisha Pangma (8027 m). W 1991 roku zdobyła Rutkiewicz w ciągu jednego roku dwa ośmiotysięczniki (oba w trakcie samotnej wspinaczki) - Cho Oyu (8188 m) i słynną Annapurnę (8091 m - zobacz zdjęcie).


2. Szybownicy
Przejdźmy teraz ze szczytów w obłoki. To następna domena Polaków!
Już przed wojną Tadeusz Góra (1918-2010) otrzymał z rąk FAI medal Lilienthala za przelot długości 577,8 km (z Bezmiechowej do Solecznik k. Wilna). Także Polki, m.in. Maria Young i Wanda Modlibowska - to ówczesna czołówka światowa. W maju 1937 roku Modlibowska ustanowiła kobiecy rekord czasu lotu (24 godziny i 14 minut) na polskim szybowcu „Komar”.
Po wojnie, od lat 60-tych, polscy szybownicy kontynuowali swoje sukcesy. Na Mistrzostwach Świata w Wielkiej Brytanii w 1965 roku Jan Wróblewski zdobył tytuł Mistrza Świata w klasie otwartej, a Franciszek Kępka tytuł wicemistrza w klasie Standard. W latach 1991 i 1993 mistrzem świata w klasie otwartej został Janusz Centka. Następnym słynnym szybownikiem jest Sebastian Kawa - siedmiokrotny Mistrz Świata w tzw. „Club Class” w latach 2003-2011. W latach 80-tych i 90-tych Jan Makula (ur. 1952; obecnie pilot LOT-u latający Boeingiem 767) zdominował światowe szybownictwo, zdobywając tytuł mistrza świata w akrobacji lotniczej w latach 1985, 1987, 1989, 1991, 1993 und 1999. To tylko parę przykładów.
Wśród kobiet wymienić należy przede wszystkim Pelagię Majewską (1933-1988), która jako druga w Polsce i trzecia kobieta na świecie zdobyła złotą odznakę szybowcową z trzema diamentami. Ustanowiła 17 rekordów światowych i 21 krajowych. W 1960 roku Pelagia Majewska ustanowiła międzynarodowy rekord na trójkącie 300 km z prędkością 62,3 km/h, poprawiając go w 1963 na 72 km/h. W tym samym dniu rekord ten poprawiła jeszcze inna Polka, Adela Dankowska, która uzyskała 82,5 km/h.
Ale nie tylko polskie szybowniczki i szybownicy to światowa czołówka, także polskie szybowce. Na „Bocianie” (w latach 1955-68) ustanowiono aż 29 rekordów świata, m.in. 5 listopada 1966 Stanisław Józefczak uzyskał absolutną wysokość lotu 12.560 m! „Bociany” eksportowano do 27 krajów świata, m.in. do Australii, Francji, Niemiec, Szwajcarii czy Wielkiej Brytanii. Inny polski szybowiec „Foka” wybrano za najpiękniejszą i najnowocześnieją konstrukcję lat 60-tych.

Bojery klasy DN na Jeziorze Małym w Żninie3. Bojery, czyli żeglarstwo lodowe
Teraz z niebios zejdźmy na zalodowaciałe jeziora i zatoki. Tu znajdziemy następną oryginalną domenę Polaków. Już od lat 60-tych Polacy zaczęli konstruować własne bojery, które potem stały się wzorem na całym świecie. Szczególnie popularne jest żeglarstwo lodowe na Mazurach i Warmii (Mikołajki, Olsztyn) oraz na wybrzeżach Bałtyku (Krynica Morska).
Polacy zdobyli wiele medali Mistrzostw Świata. Oto dla przykładu polscy złoci medaliści w klasie DN:
1976 - Knasiecki
1978 - Kramer
1979 - Burczyński
1990 - Stefanowicz
1992,1995,1996,1997,2000,2001,2003 - Jabłoński
2008 - Burczyński
2010 - aż trzech Polaków na podium 1. Burczyński, 2. Baranowski, 3. Zakrzewski

4. Żużel albo Speedway
Teraz z lodów na bieżnię żużlową. Polacy należą tu od lat obok Wielkiej Brytanii, Szwecji, Danii, USA i Australii do czołówki światowej. Najważniejsze ligi żużlowe w Europie to angielska, szwedzka i właśnie polska. „Do Anglii jeździ się po naukę, a w Polsce i Szwecji się nieźle zarabia” - mówi selekcjoner reprezentacji Polski Marek Cieślak. Prawie w każdym klubie szwedzkim jeździ paru Polaków. U mistrza Szwecji „Elit Vetlanda” jeżdżą Janusz Kołodziej i Jarosław Hampel, u wicemistrza „Lejonen Gislaved” m.in. Piotr Świderski, w „Dackarny Malilla” Rafał Szombierski, w „Piraterny Motala” Rafał Dobrucki, Maciej Janowski i Przemysław Pawlicki. Polski mistrz świata Tomasz Gollob opuścił co prawda „Vastervik”, jednak na jego miejsce przyszli Sebastian Ułamek, Rafał Okoniewski i Tomasz Jędrzejczak. W stołecznym „Hammarby Stockholm” jeżdżą Tomasz Gollob, Grzegorz Walasek i Robert Kościecha, a jednym z menedżerów jest Polak Piotr Żyto - były słynny żużlowiec. Podobnie w Anglii jeździ w każdym sezonie kilkunastu Polaków.
Polska była drużynowym mistrzem świata w latach 1961, 1965, 1966, 1969, 1996, 2005, 2007, 2009, 2010 i 2011. Indywidualnymi mistrzami świata byli Jerzy Szczakiel (1973) i Tomasz Gollob (2010), a wicemistrzami świata Paweł Waloszek (1970), Zenon Plech (1979),  Tomasz Gollob (1999 i 2009) i Jarosław Hampel (2010).

Jerzy Ziaja

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK