W ramach tak zatytułowanej akcji wybitni polscy artyści: Piotr Młodożeniec, Andrzej Pągowski i Józef Wilkoń zaprojektowali z inicjatywy Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku i Fundacji Rodziny Józefa Piłsudskiego pocztówki, które można wysyłać wraz z życzeniami radosnych obchodów naszego Narodowego Święta. Akcję wysyłania kartek objęła honorowym patronatem marszałek sejmu RP Ewa Kopacz.

 

Mamy to szczęście, że wiemy czym jest wolna i niepodległa ojczyzna. Nie wszyscy wierzyli, że odzyskanie niepodległości nastąpi w wyniku wydarzeń I wojny światowej, a właściwie w wyniku zawieszenia broni jakie podpisano 11 listopada 1918 o 5.00 rano przez marszałka Francji Ferdinanda Focha i niemieckiego polityka Matthiasa Erzbergera w wagonie kolejowym w lesie pod Compiegne. Armaty zamilkły o godzinie jedenastej jedenastego dnia jedenastego miesiąca.

 

Europa odetchnęła, bo poległo 10 milionów żołnierzy, a w gruzach legł jej dotychczasowy dorobek. Było to jednocześnie znaczące wydarzenie w jej dziejach; załamały się Austro-Węgry i Rosja Radziecka, w Berlinie wybuchła rewolucja , a i w innych niemieckich miastach doszło do krwawych zamieszek. Dzięki poparciu zwycięskiej Ententy i upartej woli i nadziei Polaków możliwym stało się odzyskanie wolności po 123 latach niewoli.

 

Niemcy zdecydowali się wypuścić Józefa Piłsudskiego z twierdzy w Magdeburgu i specjalnym pociągiem skierowali go z Berlina do Warszawy. Wiadomość o jego przyjeździe wzmocniła emocje i napawała wielkim entuzjazmem. Przed domem na Moniuszki zebrały się tłumy pragnące go zobaczyć. Pamiętano jego kompanię kadrową i odwagę z jaką w 1914 rzucił hasło wystąpienia samodzielnej polskiej siły zbrojnej przeciw Rosji i dowódctwo nad I Brygadą Legionów. Piłsudski uważany za  wzorowego patriotę, za „męża opatrznościowego” wyszedł na balkon i przemówił jak donosił „Kurier Poranny”: Obywatele! Warszawa wita mnie po raz trzeci. Wierzę, że zobaczymy się niejednokrotnie w szczęśliwszych jeszcze warunkach. Zawsze służyłem i służyć będę życiem swym, krwią, ojczyźnie i ludowi polskiemu. Witam was krótko, gdyż jestem przeziębiony. Taki już był - spontaniczny, otwarty, niekiedy aż za szczery.

 

Wszystkie stronnictwa polskie, z wyjątkiem lewicy rwewolucyjnej, zażądały od Rady Regencyjnej (najwyższa władza tymczasowa utworzona 12 IX 1917 w Królestwie Polskim), przekazania mu władzy. Był niekwestionowanym przywódcą dla lewicy niepodległościowej. Obóz narodowo-demokratyczny i konserwatyści liczyli się z popularnością Piłsudskiego i uznali, że ma w sobie autorytet i moc zdolną skierować wysiłki społeczeństwa ku odbudowie państwa, że nie dopuści do anarchii i  bolszewickiej rewolucji. Rada Regencyjna dekretem z 11 listopada oddała Józefowi Piłsudskiemu naczelne dowództwo nad tworzącym się wojskiem. W polskich miastach rozbrajano niemieckich i austriackich żołnierzy. Świętowano niepodległość.

 

Potem oczywiście, gdy opadła fala nastrojów, a nastały trudy konsolidacji politycznej w państwie, wszystko toczyło się już nie tak prosto i łagodnie. Kiedy paryski Komitet Narodowy Polski uznał rząd Paderewskiego nastąpiło uznanie państw zwycięskiej Ententy.

 

Nasza historia uczy, że drogi ku niepodległości nie były łatwe. Niemniej, 11 listopada zasługuje na radosne jego świętowanie, a że przy okazji zajrzymy i w karty historii, że poszukamy analogii dziejów i wypadków, to także sukces i satysfakcja. A więc świętujmy z pożytkiem, nie tylko uciechą!

 

Sława Ratajczak

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK