Jan SzczepanikTak właśnie charakteryzowano  go  w Tarnowie, gdy wstępował w związek małżeński z młodziutką córką powiatowego lekarza Wandą Dzikowską. 

Jan Szczepanik( 1872-1926), o nim mowa -  rzeczywiście prezentował się znakomicie, a o jego zdolnościach, pomysłach naukowych i znajomościach z wybitnymi ludźmi epoki głośno było w Europie. Nic dziwnego, że tłumy zebrały się przed tarnowską Katedrą 8 listopada 1902 roku. Państwo młodzi zajechali piękną karetą zaprzężoną w araby ze stadniny księcia Eustachego Stanisława Sanguszki. Wzbudzali podziw młodością, urodą i elegancją. Nieco dziwne wydało się to jedynie, że w uroczystościach w katedrze uczestniczyła jedynie rodzina ze strony panny młodej. Wtajemniczeni wiedzieli w czym rzecz; Dzikowscy herbu Doliwa żenili się”podług stanu”. Jan Szczepanik -  nieślubne dziecko ubogiej dziewczyny zatrudnionej  jako pomoc domowa w lekarskiej lwowskiej rodzinie, niestety tytułu hrabiowskiego nie posiadał, za to ... był kawalerem Orderu Izabeli Katolickiej i tym samym wykazywał się „szlachectwem osobistym”. Tak więc rodowa zasada przy ślubie została zachowana i sensacji w galicyjskim, konserwatywnym Tarnowie nie było.
Co więcej, nawet w rodzinie Dzikowskich i później Szczepaników nie rozmawiano nigdy na temat jego pochodzenia. Do pierwszego spotkania przedstawicieli obu rodzin doszło dopiero w 1972 roku, w setną rocznicę urodzin „polskiego Edisona”, kiedy to Technikum Włókiennicze w Krośnie  otrzymało imię Jana Szczepanika. Wtedy córka wynalazcy spotkała się z krewnymi swego ojca z Krosna właśnie,  i dowiedziała się owej ukrytej głęboko prawdy, która dziś przecież nikogo nie jest w stanie zaszokować. Krewni spotkali się także w czerwcu 2003 roku, kiedy to Muzeum Okręgowe w Tarnowie i Fundacja im. Jana Szczepanika zorganizowały happening ”Powtórne narodziny Jana Szczepanika”. Przejdźmy jednak do istoty rzeczy, a więc do odkryć i naukowych dokonań tego wybitnie uzdolnionego młodzieńca z ziemi przemyskiej rodem.
Zanim otrzymał z rąk króla Hiszpanii Alfonsa XIII, za wynalezienie tkaniny kuloodpornej, owo wysokie odznaczenie w postaci Orderu Izabeli Katolickiej, zasłynął w Europie licznymi wynalazkami i sympatią samego cesarza Franciszka Józefa.
To nie tyle wykształcenie jakie posiadał powiodło go ku sukcesom i sławie, lecz naukowa dociekliwość, pasja i pracowitość jaką zdradzał od wczesnych młodzieńczych lat. Po ukończeniu Seminarium Nauczycielskiego w Krakowie w 1892 został jedynie skromnym nauczycielem szkół ludowych w okolicach Krosna, później sprzedawcą w sklepie fotograficznym Ludwika Klienberga w Krakowie.Tam właśnie zapadła decyzja, by przenieść się do Wiednia i  z pomocą Klienberga , z jego poparciem finansowym, zająć się tylko i wyłącznie pracą wynalazczą. Interesowało go tkactwo -  produkcja gobelinów. Na tym polu odniósł niebywały sukces; opatentował grupę wynalazków z dziedziny tkactwa, które zdecydowanie unowocześniły światowy przemysł włókienniczy. Gobeliny tkane jego metodą okazały się lepsze od słynnych gobelinów liońskich.
Na Pragerstrasse i Ungargasse w Wiedniu prowadził Jan Szczepanik pracownie i laboratorium, w których opracował aż 43 patenty na wynalazki tkackie, między innymi zastosował fotografię ze specjalnie skonstruowanymi soczewkami, rastrami, szablonami i maszyną elektromagnetyczną do produkcji barwnych tkanin żakardowych.Wraz ze sławą przyszły pieniądze i to dobre jak na owe czasy pieniądze.  Wynalazca stał się stosunkowo szybko zamożny, zamierzał nawet wybudować wielką fabrykę włókienniczą w Krośnie i uczynić z niego ośrodek tkacki konkurujący z Lyonem. Niestety, tego planu nie udało się zrealizować.Co ciekawe, tkackimi wynalazkami Jana Szczepanika zainteresował się przebywający w Wiedniu amerykański pisarz Mark Twain. Negocjował on  nawet w sprawie zakupu patentów,  zamierzał pomysły  Polaka wprowadzić na rynek amerykański. Wspólnik Jana Szczepanika Ludwik Klienberg miał jednak zbyt wygórowane żądania i do transakcji nie doszło.
Wiele zagadnień z dziedziny techniki interesowało Jana Szczepanika. Opatentował wspomnianą tkaninę kuloodporną i takąż kamizelkę, telegraf bez drutu, szybkostrzelny karabin elektryczny, telektroskop – urządzenie do przesyłania na odległość kolorowego, ruchomego obrazu wraz z dźwiękiem, a więc uczynił znaczny krok w kierunku powstania telewizji. Jego pomysłu są fotografie w naturalnych barwach, barwoczuły papier fotograficzny, kalorymetr,a także trójbarwny raster do kolorowej fotografii. Pracom nad barwnym filmem poświęcał uczony wiele czasu. W tym celu założył pracownie i laboratoria w Berlinie i Dreźnie. Przy Potsdamerplatz w Berlinie rozpoczęła działalność spółka do eksploatacji wynalazku Szczepanika i później popularyzacji filmu barwnego. Co więcej, w latach 1918 – 1925 uzyskał patenty w wielu krajach produkujących filmy. Przy pomocy pierwszego modelu kamery Jana Szczepanika nakręcono filmy plenerowe w naturalnych barwach w Rathenow koło Berlina, a także w Alpach Szwajcarskich (film „Przełęcz.”).
Filmy zostały entuzjastycznie przyjęte przez rzeczoznawców, bowiem miały owe naturalne, najprawdziwsze barwy. Oprócz opracowania metody kolorowego filmu, skonstruował aparaty do zdjęć ,dwa modele projektorów, trzy modele kamer.
O wynalazkach , pomysłach i  zdolnościach Szczepanika można mówić wiele.Tak jak powiedziałam, był genialny, przystojny i szalony. Z szaleństwem wiąże się przecież powtarzana przez lata w Tarnowie opowieść o tym jak uczony kupił kiedyś na targu przed świętami  wieprzka i poprowadził go na sznurku za nogę przez miasto, pod kamienicę w której wraz z teściami mieszkał. Służba przywykła do niecodziennych zachowań pana Jana, ale stateczni mieszczanie Tarnowa, którym po drodze kłaniał się uchylając  z kurtuazją  kapelusza byli zgorszeni. Przypomniałam Tego niebywałego tarnowianina, nie tylko z okazji jubileuszu 140 jego urodzin i licznych z tej okazji uroczystości i wystaw, czy wydania przez Pocztę Polską znaczka z jego wizerunkiem.  Przypomniałam  jeszcze jednego Polaka, który w Berlinie swego czasu zasłynął i o którym Polacy w stolicy Niemiec, także w  Wiedniu, nieco wiedzieć powinni. 

 

Slawa Ratajczak

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK