Miasto założył w XIII wieku książę Daniel Halicki, przede wszystkim jako twierdzę dla obrony Rusi przed napadami Tatarów czy Mongołów. Nazwa miasta pochodzi od imienia jego syna – Lwa, stąd polska nazwa Lwów czy dzisiejsza ukraińska Lviv. W piśmiennictwie niemieckim tradycyjnie używa się formy Lemberg. Jednak znaczenie miasta wzrosło dopiero w latach rządów polskiego króla Kazimierza Wielkiego, który podobnie jak w Polsce także tam „zastał miasto drewniane, a zostawił murowane” oraz obwarował je potężnymi murami obronnymi i nadał miastu prawa miejskie (1356). Pod koniec XIV wieku, a szczególnie w XV wieku, zaczęli osiedlać się we Lwowie także niemieccy handlarze i rzemieślnicy (podobnie jak w owym czasie w Krakowie), których zwano „Szwabami”. Życie miejskie Lwowa od końca XIV wieku aż do czasów sowieckich niewiele różniło się od tego w Krakowie, poza pewnym „orientalnym” kolorytem. Co było jednak zadziwiające w tej części Europy, to demokratyczne struktury miejskie Lwowa odpowiadające tym polskim i zachodnioeuropejskim - z radą miejską, wybieranym burmistrzem i sędziami, z magistratem i szerokimi prawami dla mieszczan. O tego typu przywilejach mieszkańcy sąsiadującego Państwa Moskiewskiego, Turcji czy krajów Orientu mogli tylko marzyć.

Miasto już od swoich pradziejów było tyglem wielu kultur i narodów. Jednak w odróżnieniu od podobnie multikulturalnego Krakowa, gdzie przeważały wpływy polskie, niemieckie, włoskie i żydowskie, Lwów posiadał jeszcze wpływy armeńskie, bizantyjskie i inne orientalne. Od XVI wieku rola mieszczan pochodzących z Niemiec zaczęła maleć, ich miejsce zajęli przede wszystkim Polacy, oraz Włosi, Żydzi, Grecy, a także wielka kolonia armeńska – największa w Europie. Wraz ze wzrostem znaczenia Rzeczpospolitej warstwy rządzące Lwowa szybko ulegały polonizacji i przechodziły na katolicyzm. Z tego czasu pochodzi też zmiana wielu nazwisk niemieckich na polskie (np. Scharfenberg na Ostrogórski). Od XVII wieku rośnie też bardzo szybko liczba ludności żydowskiej we Lwowie (wówczas już ok. 20%).

W 1527 roku ogromny pożar spustoszył miasto i zniszczył na zawsze gotycki obraz Lwowa. Jednak w następnych dekadach miasto odrodziło się niczym „feniks z popiołów”, tym razem w stylu renesansu, m.in. dzięki architektom z północnych Włoch, przybyłym tu przede wszystkim poprzez Kraków i południową Polskę. Chronologicznie lwowski okres renesansu i humanizmu rozwinął się mniej więcej sto lat później niż w Krakowie (początki humanizmu na Akademii Krakowskiej to lata 1470.). Odpowiednio - dopiero przełom XVI i XVII wieku to „złoty wiek” Lwowa. Architekturę miasta zdominował pod koniec XVI wieku i na początku XVII wieku styl renesansu, który w przeciągu XVII wieku przejął wiele cech baroku. Sylwetka miasta była więc bardzo zróżnicowana i urozmaicona. Jeśli dodamy jeszcze do tego wpływy prawosławne, bizantyjskie, mołdawskie i liczne armeńskie elementy architektoniczne – wtedy miłośnik architektury czy kultury sztuki wpadnie w obliczu tego bogactwa w zachwyt.

Co miało wpływ na szybki rozwój Lwowa? Przede wszystkim handel i rzemiosło. Na początku XVII wieku pracowało tu ponad 500 mistrzów zrzeszonych w 33 cechach, reprezentujących ponad 130 zawodów rzemieślniczych. Szczególnie słynne były lwowskie wyroby metalowe, skórzane i kuśnierskie. Jednak sława Lwowa bazowała przede wszystkim na handlu, który od XIV wieku rozwijał się nieprzerwanie. Po lwowskim Rynku przewijali się kupcy z wielu krajów Europy i Azji, m.in. Grecy, Turcy, Tatarzy, Mołdawianie, Węgrzy, Niemcy, Żydzi, a szczególnie Ormianie i Włosi. Dla włoskich kupców z Genui Lwów był bardzo ważnym węzłem handlowym w drodze do ich kolonii nad Morzem Czarnym. Jeden ze szlaków handlowych prowadził z Kaffy na Półwyspie Krymskim poprzez Podole, Lwów, Kraków, Cieszyn i dalej wzdłuż „via ordinaria” do Italii. Inna droga prowadziła poprzez Lwów, Kraków, Wrocław, Lipsk - aż do Brugii (Brügge) we Flandrii. Dopiero inwazja turecka w Europie (zdobycie Konstantynopola w 1453 roku, oraz Kaffy w 1475 roku) zahamowała nieco te prosperujące kontakty ze Wschodem, lecz równocześnie zapotrzebowanie na zboże w Europie Zachodniej stworzyło nowe szanse, tym razem dla ukraińskiego zboża.

Oprócz wyrobów rzemieślniczych handlarze lwowscy oferowali miejscowe produkty jak miód, wosk, drewno, futra, skóry, bydło i zboże. Sprowadzano m.in. wartościowe tkaniny, dywany, przyprawy czy nawet kawiar. Tradycyjny był też handel rybny oraz handel winem (szczególnie z Kanarów, Hiszpanii, Grecji i Sycylii). Jako ciekawostkę można dodać, że każda ówczesna apteka w mieście dysponowała własną piwnicą z winami, które oferowano także jako „lekarstwo”. W połowie XVII wieku we Lwowie żyło i działało ok. czterdziestu bardzo bogatych kupców, około stu „średniobogatych” oraz conajmniej następne sto mniejszych handlarzy. Ciekawostką była silna pozycja kupców ormiańskich, w których rękach znajdowała sie większość sklepów z towarami luksusowymi. Z oficjalnych dokumentów wynika, że tylko w latach 1669-1678 Lwów odwiedziło 2640 kupców z zagranicy, którzy oferowali swe produkty na lwowskim Rynku.

Językiem urzędowym Lwowa w XVI i XVII wieku był polski i łacina. Jednak w mieście słyszało się też wiele innych języków: niemiecki, ormiański, grecki, cerkiewno-słowiański, ruski czy włoski. Ta różnorodność języków wpłynęła na dowartościowanie zawodu „tłumacza” we Lwowie. Tłumacze byli zaprzysiężonymi urzędnikami miejskimi, zatwierdzanymi przez polskiego króla i im podlegała nawet kontrola „prawa składu” (ze względu na wielorakość języków jakimi posługiwali się kupcy).

Bardzo ciekawa była sytuacja religijna w mieście. Dzięki demokratycznym i tolerancyjnym rządom polskich królów okresu Rzeczpospolitej, Lwów nie znał prześladowań religijnych, inkwizycji ani stosów. Miasto posiadało cztery centra religijne: katedrę rzymsko-katolicką, katedrę armeńską (Armenia to pierwsze chrześcijańskie państwo świata, już od 301 roku!), kościół prawosławny (od 1539 biskupstwo) i żydowską synagogę (wybudowaną w 1582 roku i zwaną „Złota Róża”). Zadziwiające, że nauka Lutra, czy wogóle Reformacja nie zdobyła tu wogóle sympatyków. Ale na jeszcze jedną konkurencyjną religię w mieście nie było po prostu już miejsca. Za to w XVII wieku dochodziło do coraz silniejszej konfrontacji między religią rzymsko-katolicką i prawosławną. Lwów pozostał jednak ostoją religii katolickiej („civitas catholicissima”). Od 1412 roku Lwów był siedzibą arcybiskupstwa (z podległymi biskupstwami w Przemyślu, Chełmie, Łucku, Kijowie i Kamieniu Podolskim). W latach 1583-1603 znanym arcybiskupem Lwowa był Jan Solikowski, a słynny kaznodzieja i jezuita Piotr Skarga zdobył święcenia kapłańskie w 1564 roku także we Lwowie. Nawet zakony przeżyły w tym okresie drugą młodość i podczas gdy na Zachodzie wiele klasztorów zamykano, to we Lwowie i na terenach zachodniej Ukrainy (Rusi) otwierano ich nowe siedziby - szczególnie Jezuitów, Dominikanów czy Karmelitów - które równocześnie stawały się centrami nauki i kultury. Szczególne znaczenie dla szkolnictwa we Lwowie miało otwarcie Kolegium Jezuitów w 1608 roku, któremu król Jan Kazimierz nadał w 1661 roku prawa uniwersytetu. Jednak - ze względu na protesty bojących się konkurencji Akademii w Krakowie i Zamościu - wymagane wówczas oficjalne zezwolenie papieża na fundację uniwersytetu, Akademia Lwowska otrzymała dopiero w 1759 roku. Inną słynną uczelnią Lwowa było armeńskie kolegium włoskiego zakonu teatynów, założone w 1664 roku. Także Dominikanie prowadzili stojącą na wysokim poziomie szkołę klasztorną. Nie można też zapomnieć o grecko-słowiańskiej, prawosławnej szkole „bractwa stauropigialnego” we Lwowie, założonej w 1586 roku, gdzie oficjalnymi językami nauczania był grecki i starocerkiewno-słowiański, a polski i łacina były przedmiotami dodatkowymi. Szkoła ta, powstała m.in. dzięki poparciu bogatych kupców greckich i prawosławnych, reprezentowała wysoki poziom nawiązujący do tradycji bizantyjskich i posiadała nawet własną drukarnię. Na studia synowie lwowskich patrycjuszy udawali się przede wszystkim do Krakowa (w XVI wieku odnotowujemy 168 studentów ze Lwowa na Akademii Krakowskiej).

W porównaniu z Krakowem drukarstwo we Lwowie rozpoczęło swą działalność dopiero sto lat później (Lwów 1574/ Kraków 1473). Kraków jako stolica kraju, siedziba dworu królewskiego i uniwersytetu (od 1364) był oczywiście lepiej predysponowany do rozwoju drukarstwa. To właśnie uniwersytet i dwór królewski miały wówczas (obok kościoła) największe zapotrzebowanie na druki i książki. Ale ponieważ handel Lwowa z Krakowem był bardzo żywy, więc wszelkiego rodzaju księgi i druki można było z Krakowa importować. Dopiero w czasach kontrreformacji także we Lwowie zaczęły działać pierwsze drukarnie, w tym liczne prawosławne. Ciekawostką było istnienie drukarni armeńskiej, działającej w latach 1616-1618, gdzie wydrukowano m.in. Psałterz Dawida w języku ormiańskim (400 stron) oraz modlitewnik w języku Połowców! Ten ostatni rarytas znajduje się dzisiaj w bibliotece uniwersyteckiej w Lejdzie (Leiden/ Holandia).

Położenie Lwowa przynosiło miastu z jednej strony błogosławieństwo i bogactwo (lukratywny handel między Wschodem i Zachodem), a z drugiej nieszczęścia i zagłady. Tylko w XVII wieku miasto przeżyło dziesiątki oblężeń, które udało się jednak odeprzeć, m.in. w  latach 1648-1660 szturmy Kozaków, Szwedów, Węgrów i Tatarów, a w latach 1672, 1674 i 1695 najazdy tureckie i tatarskie. W latach 1622, 1672 i 1687 wybuchały we Lwowie epidemie dżumy (przyniesionej przez handlarzy znad Morza Czarnego i z Orientu) oraz miasto nawiedzały pożary (1616, 1622, 1671) i wielka powódź (1671).

Jerzy Ziaja
Fotos:
Pałac Potockich we Lwowie
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Lviv_-_Palace_of_Potocki_family.jpg&filetimestamp=20071228135622

Kolumna Adama Mickiewicza we Lwowie
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:KolumnaMickiewicza.jpg&filetimestamp=20050421045610

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK