To wcale nie był Prima Aprilis - 1 kwietnia milenijnego roku, choć właśnie z tą datą rozpoczął się w Oberhausen nowy wiek kultury polskiej w małej (za małej, jak się później okazało) restauracji „Gdańskiej”.

Przebijanie się przez kolejne mury, jak przez stereotypy odbierania emigrantów z Polski, było jednocześnie rzucaniem kamienia węgielnego polskiej kultury w przestrzeń nieznanego odbiorcy.

Ryzyko, odwaga, a w rezultacie kręgi, rozchodzące się w nieskończoność z coraz większym menu propozycji, stały się odtąd misją państwa Gołębiewskich, właścicieli niezwykłej, bo urosłej do roli oazy polskości, restauracji „Gdańskiej”.

Kogóż Maria i Czesław Gołębiewscy już w ciągu tego tuzina lat nie zapraszali?

W tym niezwykłym miejscu gościła  Grażyna Łobaszewska,  Zbigniew Namysłowski, Jan Ptaszyn Wróblewski, Jarosław Śmietana, Janusz Muniak, Nigel Kennedy, „Skaldowie”, Tadeusz Drozda, Jan Pietrzak, bard - Paweł Orkisz, kabaret „Rak” i Masztalscy....   

Od zarania, w każdy czwartek, zakotwiczonym punktem programu jest „Jazz Karussell” W. Kurowskiego.

Wtorki zarezerwowało sobie „Gitarrissimo”...

Był koncert dla powodzian, po klęsce, jaka dotknęła Polskę. Dziewiąty już raz „grała” z rosnącym powodzeniem Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Na rynku, przed „Gdańską” występowały teatry uliczne z Polski...

Dla spektaklu „Emigranci”, wyreżyserowanego przez Michała Noconia, rozbudowano scenę.

W księdze gości można znaleźć takie nazwisko jak Krzysztof Zanussi.

Swoją przestrzeń znalazły również grupy literackie, kabarety, zespoły rockowe.

Gościła tutaj Maria Nurowska i Janusz Wiśniewski.

Państwo Gołębiewscy zatroszczyli się, by tradycją stało się obchodzenie Dnia Dziecka i Dnia Kobiet.

Regularnie można tutaj pośpiewać polskie kolędy, potańczyć na zabawie andrzejkowej i spotkać prawie wszystkich na szalonym, dwujęzycznym Sylwestrze przed restauracją.

Szeroko otwarte są też drzwi dla fanów Niemena i poetów polonijnych.

Dzięki państwu Gołębiewskim mogliśmy podziwiać w restauracji „Gdańskiej” dzieła Güntera Grassa i Jerzego Dudy-Gracza, bo od zawsze wszystkim spotkaniom w „Gdańskiej” towarzyszą wystawy obrazów, skupiające polonijnych i niemieckich  artystów malarzy.

To wspaniale, że w tej polskiej restauracji i Niemcy czują się jak u siebie w domu, a my, z karty menu, możemy zamówić „smaki dzieciństwa”, podczas, gdy słowiańsko – złote warkocze kelnerek dyskretnie pląsają wśród gości.

Pszenicznie tu, i tak swojsko.

To już nie jest restauracja państwa Gołębiewskich. To nasze miejsce!

Cudownie, że między „Gdańską”, a Gdańskiem, jantarem żywca, miesza się polsko – niemiecka kultura. I bardzo smakuje!

Kultowo już!

Maria i Czesław Gołębiewscy corocznie przyznają statuetkę „Neptuna” osobom zasłużonym dla współpracy polsko-niemieckiej.

Sami również zostali docenieni i odznaczeni. I to wielokrotnie:

- nagrodą im. Kwiatkowskiego, za przedsiębiorczość i działalność na emigracji,

- „Złotą szpilką od miasta Oberhausen (w 2011r.),

- nagrodą Rheinlandtaler,

- Złotym Krzyżem Zasługi od Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego dla Czesława Gołębiewskiego (w 2009r.).

A przyszłość?

Pod rękę z tradycją idą nowe pomysły Marii i Czesława Gołębiewskich, np. stworzenie chóru „Gdańskiej”, projekt nowego „Theater G Hoch Drei” i wiele jeszcze innych straw dla DUSZY, i ciała też!

To dobrze, że 1 kwietnia w 2000r. otwarcie restauracji „Gdańskiej” nie było tylko Prima Aprilisem!

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK