Abdykacja Benedykta XVI wprawiła Niemiecką Polonię w uzasadniony smutek ale i pełne zrozumienie.  Wywodzący się z Niemiec papież był przez ostatnie osiem lat niekwastionowanym autorytetem moralnym i naukowym, kontynuatorem dzieła Jana Pawła II i sympatykiem Polaków. Od początku pontyfikatu Polacy zawierzyli Jego mądrości. Po wyborze na Stolicę Piotrową otwarto kościoły Berlina i Polonia licznie przybywała na wieczorne modły w Jego intencji.   

Joseph Ratzinger uosabiał naszą wiarę w mądrość, sprawiedliwość i dobroć. Przekonywał wielokrotnie  o potrzebie wybaczenia, dialogu, porozumienia. Jego pełne boleści  słowa wypowiedziane w KZ Auschwitz w maju 2006 obiegły i wstrząsnęły całym światem : Panie, dlaczego milczałeś?”

Uznano, że syn narodu, który doznał wystarczająco upokorzeń i udręki, otworzył serca Niemców na nową tożsamość i chrześcijańską wiarę. Szanowano Go ponad wszystkch. Miał w sobie spokój i rozwagę, które uczyły pokory wobec najtrudniejszych życiowych wyzwań. Kiedy mówił po polsku rozczulał, stawał się niczym ojciec serdeczny i bliski jak Jego Wielki Poprzednik. Miał niebywały urok humanisty, chrześcijanina  i mędrca. Wprawiał w zadumę swą pełną miłości do świata i ludzi postawą.

Dzięki Niemu Polacy w Niemczech mieli poczucie swoistego bezpieczeństwa, spokoju, a nawet uznania. Nadal żyć będą ideałami, które stworzył. Nauczył tak wiele, że nie ma mowy o stracie, lecz zyskach. Z uwagą więc odnosi się Polonia do wypowiedzi polityków, zwłaszcza  kanclerz Angeli Merkel, także premiera Donalda Tuska i wierzy, że dzieło Ratzingera dla wspólnej polsko-niemieckiej sprawy najwyższym, bo Boskim pozostaje dobrem.

                                                                                                                                      red.

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK