Marzeniem każdego prezesa, przewodniczącego Stowarzyszenia jest, by ich członkowie i sympatycy  w różnorodności charakterów i oczekiwań  mieli poczucie wspólnoty. Dla większości (choć oczywiście nie dla wszystkich) Polaków zamieszkałych na obczyźnie niezwykle ważne jest także, żeby odnaleźć swoje miejsce wśród rodzimej społeczności. Podejmuje się wiele inicjatyw dla  wzajemnego zbliżenia się do siebie, co rusz ktoś organizuje jakąś imprezę, umożliwiającą masowe uczestnictwo, a więc wstęp ma każdy, kto ma ochotę wyjść z domu. Ten komfortowy stan najlepiej zapewnia wspólna zabawa, festyn, biesiadowanie, bal, spotkanie, impreza plenerowa. Polacy lubią się bawić, zwłaszcza jeśli zabawie towarzyszy dobry klimat, dobra kuchnia, dobre towarzystwo. Chce się być razem! Zawsze i wszędzie! Toteż wielu stałym bywalcom corocznej wyjazdowej biesiady polonijnej  wystarczył sygnał, by niejako z marszu nazbierało się chętnych co niemiara. Miód na serce organizatora, czyli Polskiej Rady w Berlinie i jej przewodniczącego, Ferdynanda Domaradzkiego. Bo to i masowo zgłosli się „starzy bywalcy”, ale przecież nie zabrakło i nowych uczestników biesiadowania. Po raz pierwszy z zaproszenia skorzystal konsul generalny Mariusz Skórko, co zapewne jest wyrazem uznania dla osiągnięć Polskiej Rady i jej przewodniczącego. Ale można domniemywać, że wizyta miała też charakter służbowy, ot, dobrze się przekonać osobiście, czy integracja Polonusów ma rozwojowe tendencje?  

Po raz dwunasty Polska Rada zorganizowała integracyjny wyjazd na biesiadę polonijną do Łagowa w województwie lubuskim. Okolice piękne, znane z miejsc o niezwykłym uroku i klimacie. Uczestnicy zostali zakwaterowani w SPA Morena, gdzie oprócz wygodnych pokoi są i  gabinety odnowy biologicznej. Atrakcją obiektu jest atrium z egzotyczną roślinnością – oaza spokoju i relaksu. Doskonałe warunki pobytu, dobry nastrój, można się więc było spodziewać dobrej zabawy. Trzeba było tylko mieć trochę szczęścia, żeby dostać termin na zabiegi, gdyż w ten lutowy weekend zjechało się do Łagowa mnóstwo ludzi. Wieczorem na zrelaksowanych Polonusów czekała iście królewska zabawa w Zamku Joannitów z XIV wieku. Już samo wejście po długich schodach do atrium restauracji „Pod Basztą” stwarzało magiczną i tajemniczą atmosferę. Sądząc po reakcjach uczestników biesiady, wszystkich zachwyciło i miejsce,  i program. Bawiliśmy się radośnie do białego rana.

Oprawę muzyczną zapewnił zespół, który  w swoim repertuarze miał wszystkie polskie i światowe przeboje. Wiele śpiewanych piosenek przypomniało dawne dansingowe czasy, które miały przecież swój urok i czar. Przy znakomitej muzyce można sobie było wspólnie pośpiewać i poskakać do woli. Co niektórzy mieli kondycje godną pozazdroszczenia. Co tu dużo gadać, tego typu spotkania człowiekowi są bardzo potrzebne, ażeby odreagować, wyluzować się i nie zwracać uwagi na konwenanse.

Ferdynand Domaradzki, gospodarz wieczoru, jak wszyscy wiemy, lubi zaskakiwać, co sprawia mu ogromną radość. Gwoździem wieczoru był tradycyjny wybór króla i królowej balu oraz wręczenie berła na roczne panowanie. Nowo wybrana para królewska ....tego wieczoru miała przechlapane, ciagle musiała się obcałowywać, tańczyć solówki, przyjmować ukłony, zbierać gratulacje i fotografować. No, ale korona i berło zobowiazuje...

Ubaw po pachy był z baletem męskim, kiedy tancerze z brzuszkami figlowali po parkiecie wyczyniajac akrobacje, jakich nie zobaczy się na co dzień.

Fajnie było, obsługa kelnerska spisała się na przysłowiowy medal, menu było wspaniałe - znakomite wyroby wędliniarskie oraz potrawy o niezapomnianym smaku.

Spaliśmy krótko, a mimo to na drugi dzień wszyscy jak na komendę zgłosili się na spacer (2 kilometry) na ranczo Zapotocznego w Łagówku, gdzie podano nam grzane wino i kiełbaski z dzika. Po drodze mieliśmy okazje podziwiać piękne krajobrazy Ziemi Lubuskiej.

Niewątpliwie Ferdynand Domaradzki wraz liczną grupa osób wspierających jego wysiłki znów odniósł sukces organizacyjny, przyczyniając się po raz kolejny do integracji Polonii Berlińskiej. Nic tylko pogratulować sukcesu!

Krystyna Koziewicz

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK