Postawić należy oddziały geriatryczne w Polsce - powiedział Jurek Owsiak w  wywiadzie udzielonym Jackowi Zakowskiemu ( Polityka 8 stycznia 2013). „Mówimy o wymianie 750 łóżek geriatrycznych, ( bo tylko tyle ich w Polsce) na nowoczesne, wyposażone w materace przeciwodleżynowe, do niektórych jeszcze chcemy zainstalować ultrasonografy przyłóżkowe, żeby stary człowiek mógł mieć komfort zaawansowanych badań na miejscu”. Dane o stanie ludzi w podeszłym wieku w Polsce są zatrważające. Chorują na depresję ( 30 %), zaburzenia pamięci, choroby układu krążenia. Nadciśnienie tętnicze występuje ponoć u 75% osób w podeszłym wieku, zaś kłopoty z cukrzycą ma aż 45%  z nich. Nie wszyscy się leczą, bo po prostu brak im sił, cierpliwości i chęci.

W poradniach i przychodniach czeka się godzinami, a i miesiącami na fachową pomoc i poradę. Do tego, nie wszystkich stać na prywatne wizyty, na zakup lekarstw, a nawet odległy dojazd do lekarzy i klinik. Zgodnie z unijnymi standardami , na oddziałach geriatrycznych w Polsce powinno być 7,6 tysiąca łóżek. Jak na razie to sfera marzeń i pobożnych życzeń, choć przyznać trzeba, że nasi lekarze robią co mogą, by sytuację poprawić.

Z pustego jednak i sam Salomon nie naleje. Bieda dyktuje prawa. Na ulicach i w sklepach polskich miast spotkać można coraz więcej ludzi starszych, zaniedbanych, opuszczonych, chorych. Często pozostawieni sami sobie, nie potrafią zaradzić trudnościom codzienności. Miejskie Ośrodki Opieki Społecznej mają pełne ręce roboty i ograniczone możliwości. Niskie emerytury i renty, wysokie koszty utrzymania, a do tego „ społeczna znieczulica” i wyścig za dobrami materialnymi tych w młodym i średnim wieku, spychają starców na margines. Coraz częściej w polskiej prasie pojawiają się artrykuły o zapomnianych przez najbliższych, o tych którzy nie mogą doczekać się odrobiny miłości i zrozumienia, a całe lata poświęcili dzieciom i wnukom.

Dopóki dysponują „jakimś tam” majątkiem, dopóki są przy zdrowych zmysłach to jeszcze... są akceptowani. Gdy brak im pieniędzy, nie mogą opłacić pomocy, wegetują, słabną, milkną. Owszem, mamy w kraju prywatne pensjonaty dla seniorów, pięknie ulokowane i pięknie nazwane rezydencje oferujące opiekę i złotą jesień życia. Niewielu na ten luksus stać. Nawet ci, których rodziny przebywają za granicą i tam zarabiają, nie są w stanie podołać tym finansowym zobowiązaniom, które wynoszą około 4 tysięcy miesięcznie. W placówkach państwowych jest taniej, może nie tak przyjemnie, ale...jak się do nich dostać? Niestety, Polska nie przygotowała się do starości swych obywateli, nie przewidziała sytuacji, a może i nie dostrzegła, moralnej konieczności opieki nad starzejącym się społeczeństwem.

Niechby od Niemców przykład wzięli! Nie stać nas na własne pomysły, bierzmy je od sąsiada, który od dawna sprawę ma rozwiązaną! Co by nie mówił i rozważał, cieszy inicjatywa Jurka Owsiaka, którego fundacja zbierać będzie w niedzielę środki na leczenie dzieci, ale również na polepszenie jakości opieki medycznej nad osobami starszymi. „ Jeśli zbierzemy tyle funduszy, co w zeszłym roku, wywrócimy do góry nogami istniejące w Polsce oddziały geriatryczne” -  powiedział Dyrygent  Wielkiej Orkiestry Swiątecznej Pomocy. Musimy więc zrobić wszystko, by wreszcie na nogach stanęło to, co od lat w pozycji nienaturalnej, nieludzkiej i dalekiej od humanizmu!                                                                                                      

Slawa Ratajczak                  

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK