Piątkowe i wtorkowe mecze za nami... O czym tu pisać? Że Nawałka w debiucie nawalił? Że Lewandowski rozegrał 60 meczów w kadrze i dostał się do Klubu Wybitnego Reprezentanta, a ilość nie zawsze idzie w parze z jakością? Że Jacek Bąk nie może oglądać kadry na trzeźwo? Że nie wiadomo czy jest to przykre, czy może raczej śmieszne? Czy może, że znowu nic się nie stało, Polacy, bo to przecież były tylko sparingi...?

 

Fornalik w swoim debiucie zagrał dwoma napastnikami (Czkawka, czyli o polskiej kadrze słów kilka...) i historycznie przegrał z Estonią. Nawałka, pewnie obawiając się powtórki z rozrywki, postawił na ustawienie z wysuniętym Lewandowskim (tak w stylu Smudy). I... przegrał. Ze Słowakami. W beznadziejnym stylu. Bo choć wiało nudą, straciliśmy w końcu dwa gole... Wczoraj w Poznaniu Nawałka wymienił 8 piłkarzy (zostawił tylko Sobotę, Błaszczykowskiego i Lewandowskiego). Nie wiadomo czy z bezsilności, czy dla eksperymentu. Ciekawe jednak jest to, że kto nie wyjdzie na murawę w koszulce reprezentanta Polski, gra źle. Przypadek? Nie sądzę...

 

Dziś wszyscy mówią tylko o Cristiano Ronaldo i jego wczorajszym popisie. O wygranej Francuzów i porażce Ukraińców. W Niemczech ewentualnie o wygranej w sparingu nad Anglikami. Co można mówić o polskiej reprezentacji, która znowu zawiodła? I to nie przeciwko drużynom z czołówki rankingu FIFA, ale przeciwko dwóm zupełnie przeciętnym drużynom... Jedna z nich bezbramkowo zremisowała z drużyną Gibraltaru, dla której był to pierwszy oficjalny mecz po zostaniu w maju członkiem UEFA. Troche smutne to, że w kontekście polskiej drużyny wymienia się ostatnio nazwy takich krajów jak właśnie Gibraltar, San Marino czy Burkina Faso... Przypadek? Nie sądzę...

 

Nie ma sensu wyrokować, bo to pierwszy mecz Nawałki w roli selekcjonera. Rozpoczął podobnie do Fornalika. Ciekawe czy tak samo skończy... Fakt jest jeden: nie mamy powodów do zadowolenia. Ciągle przegrywamy i w tym wcale nie ma przypadku! Przypadku nie ma też w tym, że reprezentacja staje się obojętna i kibicom, którzy coraz częściej po prostu wyłączają telewizor, żeby się nie denerwować, i piłkarzom, którym w klubach wiedzie się bardzo dobrze, a w kadrze jakoś nie mogą rozwinąć skrzydeł, i dziennikarzom, którzy coraz częściej żartują, bo ciężko zdobyć się na coś więcej wobec tego co pokazuje murawa...

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK