Konflikt na Ukrainie trwa. Europa nałożyła kolejne sankcje na Rosję. Wladimir Putin długo nie zastanawiał się nad odpowiedzią. Od 1 sierpnia wprowadził embargo na polskie owoce i warzywa. Reakcja mediów i internautów była jednak jeszczce szybsza. Akcja „#JedzJabłka na złość Putinowi” to polska riposta na owocowe embargo.

 

Akcję zapoczątkowała redakcja „Pulsu Biznesu”. Wszystko po to, by polskich producentów wesprzeć „od wewnątrz”. Jeżeli Rosja zaprzestała importu polskich owoców, polscy konsumenci powinni poprzeć polskich sadowników, kupując jabłka! W mediach społecznościowych #JedzJabłka nabrała natychmiastowego rozgłosu. Ludzie fotografują się z jabłkami, dzielą przepisami na jabłecznik, placki jabłkowe, kompot, ryż z jabłkami i wymieniają opinię co do cydru. To akcji przyłączyli się również politycy, instytucje oraz ukraińscy dyplomaci. Nic więc dziwnego, że o akcji głośno jest już i na zachodzie Europy, która fotografuje się z jabłkami i wyraża poparcie dla Polski.

 

Polska jest największym producentem owoców w Europie. Embargo nałożono na polskie: jabłka, gruszki, śliwki, wiśnie, czereśnie, morele, brzoskwinie, nektarynki i pigwy. Zakazano również importu wszystkich rodzajów kapusty, kabaczków i kalafiorów. Oficjalnym powodem takiego działania jest wykrycie w polskich jabłkach owocówki. Trudno jednak nie połączyć sprawy z sankcjami, jakie Europa nałożyła na Rosję wobec przedłużającego się konfliktu na Ukrainie i coraz smielszych poczynan wojska Wladimira Putina. Polska aktywnie wspiera Ukrainę. Taki tego skutek...

 

Według ekspertów z TVN aby uratować polskich rolników, każdy Polak powinien do końca roku zjeść około 15 kilo jabłek. Czy jest to możliwe? Na pewno tak jeśli do akcji włączą się Polacy mieszkający za granicą. Zatem jedzmy jabłka!

 

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK