Nic nie łączy bardziej niż kultura i nie ma niczego, co by nas cieszyło bardziej niż poznawanie się wzajemne, poprzez zwiedzanie, podróżowanie, przybliżanie skarbów naszego dziedzictwa i dorobku. Mówiąc słowami Johanna Wolfganga Goethego: ”pamiętajmy jednak, że wszystkie rodzime dzieła kultury stanowią nie tylko przedmiot dumy narodowej i bogactwo jednego kraju, ale należą do ogółu ludzkości i są jego wspólnym dziedzictwem”. Zarówno Niemcy jak i Polacy poszczycić się mogą obiektami, które wpisane na listę Swiatowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO są unikatowe i bezcenne. Poznawanie ich to doprawdy przyjemność, której nie można sobie odmówić. Tym bardziej, że część wpisanych na  wspomnianą listę arcydzieł ( jest ich w Niemczech 37) znajduje się niemal w zasięgu ręki, nie tak daleko od miejsc naszego w tym kraju zamieszkania. Zacznijmy od Berlina; nie szczędźmy czasu na poznanie jego Wyspy Muzeów, bo to atrakcja wprost niebywała, najwspanialszy w Europie kompleks muzealny, ze słynnym Muzeum Pergamonu, z Galerią Narodową, Katedrą Berlińską, Nowym i Starym Muzeum, słynnym Bode, w którym dzieła Donatella, Berniniego, Canovy i piękny Lustgarten z ciężką granitową misą pośrodku. Na listę światowego dziedzictwa UNESCO wpisano także ogrody, parki i rezydencje Poczdamu i Berlina pomiędzy Sanssouci, a Pawią Wyspą na Haweli w dzielnicy Steglitz-Zehlendorf, oraz słynną kolonię drewnianych domów w stylu rosyjskim z pocz. XIX wieku zwaną Alexandrowka. Zrozumiałe zainteresowanie wzbudzają także wpisane na listę w 2008 roku modernistyczne kompleksy mieszkaniowe powstałe w stolicy w latach 1913 – 1934. Są to: miasto-ogród Falkenberg, osiedle Schillerpark, zespół mieszkaniowy Britz (osiedle podkowy), osiedle Carla Legiena
 ( Pankow i Prenzlauer Berg), Białe Miasto i Osiedle Pierścienia( Siemensstadt w Charlottenburgu). To trzeba zobaczyć, by mieć pojęcie o urbanistyce, o przemianach w  architekturze miejskiej ostatniego stulecia. Na liście niemieckich zabytków chronionych, są oczywiście obiekty o unikatowej wartości historycznej i szczególnym znaczeniu dla ludzkości. Do takich należą niewątpliwie katedry w Aachen ( Akwizgran), w Kolonii, Spirze, Hildesheimie, Ratyzbonie, Trewirze, Lubece, liczne kościoły, w tym Bazylika Konstantyna w Trewirze, także opactwa i klasztory. Jakże nie odwiedzić miejsc skarbów pełnych, z niebywałą przeszłością i historią, o ile leżą one na szlaku naszych podróży? Ileż opowiadać można o bawarskiej Ratyzbonie, która u zarania swego była celtycką osadą, potem obozem rzymskich legionistów, biskupstwem i siedzibą władcy Franków Wschodnich Ludwika II Niemca i do dziś zachowała ślady zamożności średniowiecznego grodu? Jakże urocza jest „Królowa Hanzy”prastara Lubeka słynąca nie tylko z marcepanów , Brema z Rolandem, Ratuszem i bajką o przedziwnych „Muzykantach”, Wismar niebywały, Stralsund ze swą kamienicą Wulflama! Nie sposób nie zajechać do osławionego Weimaru, nie zachwycić się leżącym jak antyczny Rzym na siedmiu wzgórzach Bambergiem, górniczym Goslar, nie zobaczyć kompleksu przemysłowego z ubiegłego stulecia w Essen – Zeche Zollverein. A do tego dodajmy Quedlinburg w  Saksonii Anhalt, w którym ponad 1300 szachulcowych domów!  Jest tych okazałości 37! Jedna spośród nich połączyła nas z Niemcami w sposób niebywale sympatyczny. To Muskauer Park, czyli Park Mużakowski, leżący po polskiej i niemieckiej stronie Nysy ( dwie trzecie obszaru po stronie polskiej, w okolicy miasta Łęknica, centrum w niemieckim Bad  Muskau, zwanym po polsku Mużakowem.) Nam podobają się niemieckie zabytki, a jak wiadomo, Niemcy coraz liczniej przybywają do Polski, by poznać naszą listę UNESCO. Zachwycają się Krakowem wraz z jego Starym Miastem, Wawelem, Kazimierzem ( z jego żydowską zapomnianą po części kulturą), podziwiają Starówkę Warszawską, Toruńską, Zamojską. Fascynuje ich Zamek Krzyżacki w Malborku, Wrocław i słynna Hala Stulecia, która jest jednym z ważniejszych dzieł architektury światowej XX wieku ( projekt Maxa Berga). Oczarowania doznają w trakcie zwiedzania kopalni soli w Wieliczce i refleksji głębokich w miejscu kaźni jakim jest Auschwitz – Birkenau-Niemiecki Nazistowski Obóz Koncentracyjny i Zagłady. Trudna lekcja historii nie tak odległej...
 A przecież nasza lista UNESCO choć nie najdłuższa ma jeszcze inne, osobliwe punkty warte „zaliczenia”. Należy pokazywać przybyszom Kalwarię Zebrzydowską, Kościoły Pokoju w  Jaworze i Swidnicy, drewniane kościoły południowej Małopolski i Podkarpacia z całym urokiem tamtejszych krajobrazów. Bądźmy pewni, że Binarowa, Blizne, Dębno Podhalańskie, Haczów, Lipnica Murowana, Sękowa nie mają sobie równych w świecie. Do tego „polskie klimaty”, owa niepowtarzalna regionalna gościnność i serdeczność i ta nibywała atmosfera, którą tylko Polacy stworzyć potrafią, poznawaniu się i przyjaźni służyć może. Dlatego w 2013 podróżujmy! Nauczmy się w siebie po sąsiedzku poznawać i ze wzglądu na kulturowe osiągnięcia doceniać! Niech to dostarczy nam najmilszych wrażeń; przyjaźni i sympatii wzajemnych w Nowym2013 Roku!  A UNESCO niech listę swą dla korzyści naszych stale  powiększa, bo to wspólne przecież dziedzictwo i skarbnica!

Sława Ratajczak

 

*od 2009 sekretarzem generalnym UNESCO jest Bułgarka Irina Bokowa. We wrześniu 2012 gościła w Polsce na 22 Forum Ekonomicznym w Krynicy, gdzie spotkała się z prezydentem RP Bronisławem Komorowskim.

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK