chorzowTrener Fornalik dobrze swojego debiutu w kadrze wspominać nie będzie. Przegraliśmy, to prawda... Ale historycznie, bo to pierwsza porażka z drużyną Estonii w historii!

Nie jest dobrze. To stwierdzenie chyba nikogo nie zaskoczy. Na Euro daliśmy plamę. Odszedł Smuda i Murawski, okrzyknięci sprawcami blamażu. Pierwszy, bo nie robi zmian, a drugi, bo nie ma tak wyrzeźbionej sylwetki jak Mario Balotelli... Do reszty dołączył trener Waldemar Fornalik. I tworzy nową drużynę. Nową, bo wraca do piłkarskich korzeni, do ustawienia z dwoma napastnikami z przodu. Klasyka. Klasycznie jednak wcale nie gramy. Nie gramy gorzej niż z Czechami, też nie gorzej niż z Rosją. Chciałoby się powiedzieć, że gramy lepiej. W końcu piłkarze byli na wakacjach. Poopalali się. Pobrali śluby. Mieli wreszcie czas na zdobywanie biletów dla swoich rodzin. Powinni więc być wypoczęci. Powinni grać dobrze. Tak jak grają w swoich klubach. Bo tam przecież strzelają gole bramkarzowi niemieckiej kadry... Jednak, że gramy lepiej, powiedzieć się nie da...

Wydaje się, że coś nas dopadło. To chyba wielka czkawka. Czkawka po Smudzie. Czkawka po „nie-robie-zmian-bo-ja-tu-rzadze”. Czkawka po osamotnionym Lewandowskim, biegającym bez celu. Ale ta czkawka jest niesamowita, bo połączona z jakimiś poważnymi zaburzeniami... Robert Lewandowski po meczu mówi, że źle gra się dwójką z przodu, że widać co jest dla polskiej kadry lepsze, ale... to trener jest od taktyki (a piłkarze od... dyskutowania?). Być może widać, ale gdzie? I kto ma to niby widzieć? Może Robert widzi, gorzej z resztą. Jest to więc ślepota lub schizofrenia. Tylko kogo ona dotyczy?

Tak, to tylko sparing. Tak, to dopiero pierwszy mecz nowego trenera. Tak, nie krytykujmy reprezentacji, bo bardzo ją kochamy. Ale czy prawdziwa miłość właśnie nie na tym polega? Jestem naprawdę zmęczona poklepywaniem po ramieniu i wsłuchiwaniem się się w żałosne jęki fanów polskiej reprezentacji, że przecież nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało... Stało czy nie stało, tego nie wiem. Wiem jednak, że nic się nie dzieje. Absolutnie nic się nie dzieje. Stoimy w miejscu. Odbija się nam czkawką. I to jest jedyna aktywność polskiej kadry, którą widać gołym okiem. Ile jeszcze przegranych meczów przed nami? Ile by ich nie było, to warto. Może wreszcie doczekamy się zmian, tych na wysokich stołkach, a to byłoby pierwszym krokiem ku lepszemu...

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK