5 kwiecień 1683r.

Nadal nie jest jasne czy Osmanie zaatakują Rzeczpospolitą Obojga Narodów czy Austrię. W ojczyźnie odczuwam bardzo mocno napięcie i strach przed atakiem, przede wszystkim u kobiet, a także nadzieje klęski Jana III Sobieskiego u jego przeciwników i wrogów. Własny mój ojciec, będąc wielkim przeciwnikiem króla, ma nadzieje na niepowodzenie Sobieskiego. Zapytując go co po takim wydarzeniu spotkałoby Polskę, sam nie wiedział jaką mi dać odpowiedz. Ja sobie ani nie życzę ani nie chce wyobrażać takiego scenariusza. Będąc szczerym, życzę sobie aby nie było wojny, w której tyle się traci. Mój ojciec nie chce zrozumieć jak ktoś może tęsknić za pokojem. Także większość rówieśników moich nie może się doczekać momentu w którym będzie mogła dokazać swojej męskości i waleczności.

W Austrii, z której właśnie wróciłem, odczuwa się całkiem inną atmosferę, mieszczanie i szlachta wcale nie martwią się wojną, ani nie odczuwają jej zagrożenia. Ludność jest przekonana, że wojny w ich kraju nie będzie, a gdyby nawet była to wojsko na pewno odeprze atak i pogromi Turków.

 

20 kwiecień 1683r.

Ostatnio znowu miałem sprzeczkę z ojcem. Chciał, abym na czas zagrożenia wojny, wstąpił do armii. Nie zważał na moje argumenty, że chce dokończyć studia medyczne, które rozpocząłem w Austrii. Nawet gdy mu powiedziałem, że zrezygnuje z kontynuacji nauki w Wiedniu i przeniosę się na uniwersytet w Polsce, nie chciał mnie wysłuchać. Powiedział, że albo pójdę do wojska, albo nie będzie mi finansował studiów i także zagroził wydziedziczeniem. Sam nie wiem co mam czynić!! Dobrze wiem jakie rygorystyczne jest wojsko, i dobrze wiem jaka straszna jest wojna!!

 

25 kwiecień 1683r.

Cóż, teraz mogę powiedzieć, ze jestem oficerem... Należę do chorągwi husarskiej koronnej królewicza Jakuba Ludwika Sobieskiego. Dowódcą jest przyjaciel mojego brata, Mikołaj Złotnicki. Wczoraj przyszli goście, mój brat i nie znany mi starszy mężczyzna, przedstawił się jako Mikołaj Złotnicki, nic mi to imię wówczas nie mówiło. W czasie rozmowy okazało się, że jest kim jest. Od razu zrozumiałem co było powodem tych odwiedzin. Ojciec zaczął opowiadać o zaletach życia oficerskiego. Na czas wizyty nie sprzeciwiałem się mu, skutkowało by to tylko awanturą. Po skończeniu wizyty ojciec postawił mi ultimatum, dwie opcje do wyboru, albo życie oficerskie  w luksusie albo bieda i strata honoru, wydziedziczenie, hańba i zniewaga. Cóż miałem czynić?

 

 

5 maj 1683r.

Z jednej strony radość, a z drugiej rozczarowanie ogarnęły kraj. Turcy jednak nie zaatakują Polskę, tylko Austrię! Mnie ta decyzja bardzo cieszy, nie będę musiał brać udziału w zbrodniach! Jednak niepokoi mnie fakt, że Polska może będzie musiała iść Austrii na pomoc. Nie wiadomo jaka rolę Polska będzie musiała odegrać w tej wojnie.

 

15 czerwiec 1683r.

Moje nadzieje spełzły na niczym, będę musiał brać udział w walkach. Król i sejm zdecydowali, że ruszymy na pomoc Habsburgowi. Cesarz Austrii przekazał Polsce pieniądze, aby mu pomogli... Cóż, widocznie bez pieniędzy w tym zdegradowanym świecie już nic nie da się zrobić! Będzie trzeba zwołać ruszenie pospolite, ponieważ armia nie jest wystarczająco duża. Musze stwierdzić, że na coraz więcej ludzi jest ściągany wyrok śmierci.

 

29 czerwiec 1683r.

Dzisiaj wszystko wskazuje na to, że pospolite ruszenie, które miało być zmobilizowane 1. lipca nie zdąrzy. Chętnie wyszedłbym na ulice Krakowa i powiedział wszystkim co myślę o tej bezsensownej wojnie, ale jestem świadomy faktu jak zareagowaliby na to wszyscy wokół mnie. Nie wiem dlaczego ja jeden jestem tak bardzo przeciwny wojnie. Nawet mój brat widzi w niej cudowną rozrywkę i sposób jakim może się zasłużyć dla kraju i nawet dla Boga. Nie wiem czemu wszyscy uważają ze Bóg kocha wojnę. Czy nie w Piśmie Świętym jest napisane że mamy miłować naszych wrogów? A czy wojną okazujemy im naszą miłość? Nie wiem co o tym sądzić...?

 

23 lipiec 1683r.

Przypuszczenia nas wszystkich się spełniły pospolite ruszenie nie było gotowe! Głównie z winy Litwinów, którzy wcale nie okazują ochoty wzięcia udziału w wojnie. Dobrze ich rozumiem... chociaż oni pewnie po prostu nie chcą iść Wiedeńczykom na pomoc, a przeciwko wojnie nic nie mają. Smutne są realia tego świata: jedni chcą walczyć dla zabijania i grabienia, a drudzy nie chcą walczyć, aby im nie pomóc!

Ale odbiegam od tego co chciałem właściwie powiedzieć… 16. lipca u króla zawitał posłaniec z Austrii. Krążą rożne plotki o wizycie posła u króla. Większość jednak opowiada o człowieku bardzo prostym i uprzejmym, z opowiadań można wywnioskować ze ponaglał króla aby prędzej przybył z pomocą pod Wiedeń. Król dwa dni później ruszył w drogę do Krakowa. Po drodze zawitał na Jasną Górę i później w kościele w Piekarach Śląskich. Oczekujemy nadejścia króla z całym dworem za dwa lub trzy dni. W całym mieście przygotowują się na dzień, w którym przyjedzie król, wszędzie odbędą się wtedy przyjęcia.

 

30 lipca 1683r.

Jesteśmy pierwszy dzień w drodze. Litwini jeszcze do nas nie dołączyli, ludzie mówią, że nie mogą się porozumieć w sprawach finansowych... Ile w tym jest prawdy, tego nie wiem. Mamy pójść drogą najszybszą, przez Śląsk, Morawy i Czechy. Bardzo nie chcę brać udziału w walkach. Czasami życzę sobie, abyśmy poczekali na Litwinów... Ale od razu się karcę za takie myślenie, bo nie chce aby moim przyjaciołom w Wiedniu coś przykrego się przydarzyło.

 

18 sierpień 1683r.

Nasza podróż jest bardzo uciążliwa. Na terenach polskich nie było tak trudno o nocleg i wyżywienie. Lecz im bardziej oddalamy się od Polski tym mniej życzliwi są mieszkańcy. Często musimy płacić wielkie sumy za wszystko z czego skorzystamy w danej miejscowości. Niepokój ogarnia mnie coraz bardziej. Dochodzą nas słuchy, że Wiedeń trzyma się dzielnie, ale odcięte zostały drogi zaopatrzeniowe. Martwię się o Wiesendorfów, nie wiem czy będą w stanie się utrzymać. Chociaż są rodziną szlachecką, to niestety nie są bogaci. A cena żywności w Wiedniu na pewno wzrośnie i to ogromnie. Również nie wiem co zrobi Martina, gdy jej rodzinie zabraknie pieniędzy. Czy wtedy zgodzi się wyjść za Gustava, który przecież jest bogaty?

 

3 wrzesień 1683r.

Dotarliśmy do Tulln. Wszyscy jesteśmy wyczerpani. Król spotkał się z dowódcami wojsk sprzymierzonych. Będzie głównym dowódcą! Żołnierze powiadają że to wreszcie jest zadanie godne Polaka. Nawet plan działania został rozwinięty przez naszego władcę! No tak, w tej walce Polska z pewnością zagra pierwsze skrzypce.

Zdecydowałem się co zrobić! Jeżeli w tej wojnie nie zginę, oświadczę się jej! Teraz jestem jeszcze bardziej zmotywowany, aby wygrać ta bitwę! Z Bogiem! I z królem!

 

11 wrzesień, 1683r.

Przeprawiliśmy się przez Dunaj trzy dni temu. Wojska austriackie i niemieckie otrzymały rozkaz nacierania na Turków poprzez teren pagórkowy wzdłuż prawego brzegu Dunaju. A polskie wojska poszły droga okrężną przez Las Wiedeński, skrycie przed Turkami.

 

12 wrzesień, 1683r.

 

            Witam Ciebie, mój Wiedniu srogi,

            Dzielny stróżu ukochanej dziatwy twojej!

            Strzeż jej jak król korony strzeże swojej!

 

            Widzę że stoisz jeszcze, dzielny, dumny, błogi;

            Jak za dnia pierwszego, oblężenia twego złego,

            Przez barbarzyńskiego człeka osmańskiego!

 

            Trzymaj się, Polska pędzi Ci z pomocą!

            Przyjdzie, przyjdzie i to nie nocą!

 

Jest wcześnie rano, król Sobieski kazał odprawić mszę św. Wszyscy modliliśmy się o zwycięstwo, a ja również prosiłem o jak najmniejsza liczbę zabitych i rannych. Może Bóg mnie wysłucha? Wstyd mi się przyznać, że w tak krytycznej sytuacji myślałem także o Martinie. Mam nadzieję, że ona i jej rodzina czują się dobrze.

 

Na razie uderzają tylko wojska nie polskie. Życzę im powodzenia i ufam, że w chwili gdy będzie potrzebne miłosierdzie, będą wstanie je okazać.

 

Bitwa i dla mnie lada chwila się zacznie. Proszę Boga o wsparcie, aby nie zginęło dużo ludzi i abym przeżył. I żył, z nią…

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK