Drogi Panie Januszu,

 

Bardzo bym chciała opisać Panu moje myśli i pragnienia.  Przygotowując się do tego listu zebrałam dużo materiałów o Panu.  Z jednych z artykułów zauważyłam bardzo mądrą wypowiedź umieszczoną na zdjęciu z wystawy poświęconej Panu na III Warszawskich Targach Książki, która brzmiała następująco: ”Dziecom trudno powiedzieć, co czują i o czym myśla. A jeszcze trudniej pisać. Ale dzieci są poetami i filozofami.”  Bardzo mi sie podoba ta wypowiedź.  Mam 12 lat i bardzo chciałabym podzielić się z Panem moimi myślami, choć w części. Wychowują mnie rodzice w Niemczech, gdzie się też urodziłam. Jestem najmłodsza z czwórki rodzeństwa.  

 

Jak sięgam pamięcią mama i tata od dzieciństwa czytają nam po polsku bajki i wiersze różnych poetów.  Bardzo dbają o to, żebyśmy pamiętali, że nasz kraj to Polska a my sami jesteśmy Polakami.  Pamiętam jak mama czytała mi Pana książkę „Król Maciuś I”, zawsze mi się bardzo podobała.  Jeszcze jak nie chodziłam do szkoły, wyobrażałam sobie siebie w roli Maciusia, chociaż bardzo szybko odrzucałam te mysli, bo bardzo się bałam, że moi rodzice mogą umrzeć.  Teraz często wracam myślami do tej opowieści i marzę co bym zrobiła jakbym dostała taką władzę jak Maciuś.  Myślę, że jestem jak on.  Jako Polka żyję w obcym kraju, chociaż Maciuś został wysłany na bezludną wyspę niesprawiedliwie, tak ja żyję na bezludnej wyspie bo nie w Polsce.  Nie wstydzę się tego, że jestem Polką, zawsze to podkreślam.  

 

W gymnazium do którego chodzę, a w mojej klasie chociaż jestem lubiana, często słyszę od kolegów słowo „polake”, jest mi wtedy bardzo przykro.  Bardzo bym chciała, żeby moi koledzy zobaczyli mój kraj jak ja go widzę.  Piękny, wesoły i wolny. Kocham być w Polsce na święta i wakacje.  W Polsce zawsze mam uczycie wolności.  Spotykam się z koleżankami i kolegami, i chociaż usłyszałam już nieraz „farbowana Niemka” to mi to nie przeszkadza.  Bo tam wiem kim jestem. Chodzimy razem na łąkę, do sklepów, kościoła i bawimy się.  Tam nikt nie śmieje się z tego, że chodzę w niedzielę do kościółka,  z mojej klasy nikt nie chodzi do kościoła.  Moja mamusia, która mieszka już od dziecka w Niemczech, bardzo tęskni za Polską.  Zawsze nam powtarza, że czym jest starsza tym bardziej tęskni za domem.  Mama opowiedziała nam o miejscu z którego pochodzi. Mówiła nam, że jest to najpiękniejsze miejsce na ziemi. Widząc to jej oczami wyobrażałam sobie, że to jest najpiękniejsze miejsce na ziemi, gdzie dzieci są dziećmi i każdy zna swoje obowiązki.

 

Mając 8 lat pojechaliśmy w strony mamy.  Jakie było moje rozczarowanie, gdy zobaczyłam mała wioskę, która w niczym mi nie przypominała tego miejsca, o którym mama nam opowiadała.  Bardzo się śmialiśmy z mojej mamy.  A teraz ja sama robię i opowiadam o Polsce to, co mama nam opowiadała.  Zaczynam odbierać Polskę tak jak ona to odbiera. Mama i tata mowią, że trzeba do tego dorosnąć, i chyba mają racje.  Od lat chodzę również do polskiej szkoły, w polskiej szkole uczą nas być i czuć się Polakami. Kocham to miejsce, uwielbiam tam chodzić.  Chociaż w tym roku tylko tańczę w zespole ludowym . Ale spotykamy się często na  różnych imprezach organizowanych przez naszą szkołę. Ten czas jest dla mnie bardzo cenny. Panie Januszu, nie raz sobie myślę jakie życie jest dziwne.  Pan żył w innych czasach, ja żyję w innych.

 

Ale bardzo bym chciała, żeby każdy z nas żył w swym kraju.  Moja najstarsza siostra żyje od 5 lat w Ameryce.  Na święta była w domu. Ona mi powiedziała, że jej Polska to jest te małe miejsce gdzie stoi nasz kosciół, są nasze klasy i sala, i duży parking samochodami we Frankfurtcie, i nasza duża rodzina, w której do dziś słowo „Polska” jest święte.  Mój starszy brat skończy w tym roku 18 lat. Ostatnio mówi do rodziców, że chce iść do wojska polskiego. Moja mama to bardzo przeżywa i narzeka na jej emigrację, bo mówi, że jakby została w domu, to my nie bylibyśmy rozrzuceni po świecie.  Mój brat mojej mamie na to odpowiedział, że trzeba było nas nie wychowywać w nurcie „Bóg”, „Honor”, „Ojczyzna”.  Widzę, że mama się z tego śmieje, i powiedziała mi, że jest bardzo dumna z Michała.  

 

A ja, no cóż, przez moją siostrę zrozumiałam, że Polska jest tam gdzie ja jestem. Bardzo sie boję, że moja rodzina rozjedzie się po całym świecie i mój brat pójdzie do wojska.  Chciałabym bardzo mieszkać w Polsce z całą moją rodziną.  Rodzice mówią, że to na razie niemożliwe.  Nie rozumiem dlaczego. Pan, Panie Januszu zawsze słuchał dzieci, dlaczego do dziś nikt nie słucha nas.  Życzyłabym sobie, żeby moje życie było łatwiejsze. Jak dorosnę i zrobię maturę, chce zostać lekarzem od dzieci, jak Pan . Moim marzeniem są studia w Gdańsku, i wtedy wierze, że moi rodzice wrócą do domu. Także może chociaż trochę spełnią się moje fantazje i ja też chcę mieć ten dar co Pan miał, słuchania i rozumienia dzieci.

 

Pozdrawiam Pana serdecznie,

 

 Marta

 

Marta Stachowski, Frankfurt, Niemcy

KALENDARIUM

  

Newsletter

 

 

PORTA POLONICA

  

POLONIA - MEDIA

 

  KWARTALNIK  POLONIJNY

 

 

 

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
More information OK