altZofia Jagiellonka była córką Zygmunta Starego i jego drugiej żony, Bony Sforzy. Urodziła się w Krakowie (na Wawelu) 14 lipca 1522 roku. Miała trzy siostry, Izabelę (ur. 1519, późniejszą żonę króla węgierskiego Jana Zapolyi), Annę (ur. 1523, późniejszą królowę Polski, żonę króla Stefana Batorego) i Katarzynę (ur. 1526, żonę króla szwedzkiego Jana III.) oraz brata Zygmunta Augusta (ur. 1520, późniejszego króla Polski i ostatniego z dynastii Jagiellonów). W porównaniu ze swoimi siostrami, które jak widzimy wszystkie weszły do królewskich domów, dostała Zofia za męża „tylko” księcia, stosunkowo niewielkiego kraiku, jakim było księstwo Brunszwik-Lüneburg. W 1556 roku odbył się w Wolfenbüttel ślub Zofii z księciem brunszwickim Henrykiem II (zwanym też Heinrich der Jüngere). Małżeństwo to okazało się bezdzietne, a w 1568 roku Zofia owdowiała. Z pewnością było to małżeństwo polityczne. Być może, polski czy rzymski kościół katolicki próbował w ten sposób wzmocić pozycję brunszwickiego księcia, gorącego katolika i wielkiego wroga luteranizmu, który prawie odosobniony w tej części Cesarstwa (ostatni katolicki władca w Dolnej Saksonii), otoczony był morzem luterańskich wyznawców.

Zofia była inteligentną, gruntownie wykształconą kobietą o wszechstronnych zainteresowaniach. Znała łacinę i włoski (dzięki matce - Włoszce), a z czasem nauczyła się niemieckiego. O jej zdolnościach językowych wiemy wiele, przede wszystkim dzięki bardzo bogatej korespondencji jaką prowadziła (znamy ponad 2000 jej listów!). Najchętniej korespondowała oczywiście po polsku, ale większość późniejszych listów jest pisana już po niemiecku, niektóre po łacinie i po włosku.
Podkreślić należy starania Zofii o utrzymanie dobrych stosunków z rodziną męża. Próbowała także zażegnać konflikt między jej mężem Henrykiem, a jego synem z pierwszego małżeństwa, Juliuszem. Henryk był do końca swego życia gorącym katolikiem, a jego syn fanatycznym wyznawcą luteranizmu - w tamtych czasach konflikt prawie nie do pogodzenia. Mimo to rozumiała się Zofia bardzo dobrze ze swoim pasierbem Juliuszem, a nawet sama zainteresowała się wiarą Lutra. Co najciekawsze, po śmierci męża zmieniła w roku 1570 swoją konfesję i przeszła na Luteranizm. Była więc jedyną Jagiellonką, która porzuciła katolicyzm! W tej części Niemiec katolicy nie mieli w tych czasach wiele do powiedzenia. Zaraz po śmierci księcia Henryka II w 1568 roku wprowadził jego syn i następca Juliusz (1528-1589) religię luterańską w swoim księstwie. Ale myślę, że ta decyzja Zofii o konwersji była podjęta z wewnętrznego przekonania. Już dużo wcześniej utrzymywała żywe kontakty z protestanckimi teologami (m.in. słynnym Jakubem Andreae), no i samo życie w Niemczech sprzyjało tego typu rozmyślaniom (spójrzmy na Jana Łaskiego we Fryzji).

Po śmierci męża przeniosła się Zofia z Wolfenbüttel do swoich dóbr oprawnych, na zamek w Schöningen (ok. 30 km na wschód od Wolfenbüttel, niedaleko Helmstedt). Niestety nowy władca, jej pasierb, książe Juliusz, który wcześniej korzystał z chojności Zofii (która przybyła do Wolfenbüttel jako bogata córka potężnego polskiego króla), zaczął robić jej, po śmierci jej męża, problemy. W niektórych listach pisała wówczas o sobie „verlassene arme Witwe unter einer frembten und unbekannten Nation dieser Lande” (opuszczona, biedna wdowa wśród obcego i nieznanego narodu tego kraju).
Mimo to do końca swego życia Zofia pozostała energiczną i aktywną osobą. Doskonale gospodarowała na swojej nowej posiadłości, którą przemieniła z prowincjonalnego miasteczka w promieniujące na okolicę centrum życia kulturalnego. Dalej prowadziła też ożywioną korespondencję z Polską, swymi siostrami i bratem, z wieloma domami książęcymi w Niemczech (m.in. z Kurfürstem Saksonii, Markgrafem Brandenburgii i Landgrafami Hesji) oraz duchownymi, a nawet profesorami (m.in. Prof. med. Kasperem Naeve z Lipska). Nawet na polu finansowym potrafiła Zofia suwerennie gospodarować, czego dowodem jej pożyczki pieniędzy dla miast Lipska i Magdeburga, a także dla wielu prywatnych osób, w tym niemieckich książąt.
Uczestniczyła też aktywnie w społecznym i kulturalnym życiu swej nowej ojczyzny, trzeba podkreślić - bez uprzedzeń, mimo odczuwalnych różnic. I tu leży zasługa polskiej księżniczki, która godnie reprezentowała swoją dawną ojczyznę, w jej nowej!

Szczególnie duże zasługi wniosła Zofia na polu kultury. Wraz ze swoim przybyciem do Wolfenbüttel, przeniosła do tego niemieckiego księstwa, nie będącego do tej pory jakimś intelektualnym centrum, wiele kulturalnych wartości ze stojącego w XVI wieku („złotym polskim wieku”) na najwyższym europejskim poziomie Krakowie, gdzie renesans i  humanizm nie ustępowały temu, we Włoszech. Właśnie jej pasierb Juliusz, późniejszy - po śmierci męża Zofii – władca w Wolfenbüttel, informował się dokładnie o życiu kulturalnym w Polsce. Imponowało mu bogactwo Jagiellonów, skąd czerpał wzory i idee na przyszłość, szczególnie dzięki pośrednictwu Zofii. W 1560 roku ożenił się nawet z jej siostrzenicą - Hedwig, córką Jadwigi Jagiellonki, która była z kolei córką Zygmunta Starego i jego pierwszej żony, Barbary Zapolya (matką Zofii, jak już wspomniano, była druga żona Zygmunta Starego, księżniczka z Mediolanu, Bona Sforza).
Zofia kupowała w Polsce specjalnie dla Juliusza ciekawe książki i obdarzała jego rodzinę  wartościowymi podarunkami i dziełami sztuki. Jak wiemy, Bona Sforza - matka Zofii, zbierała namiętnie „wszystko co wartościowe”, miała też poczucie dobrego smaku, co odziedziczyły jej dzieci, szczególnie znawca sztuki, Stanisław August. Ale i Zofia była na tym polu wspaniałym doradcą dla Juliusza w Wolfenbüttel, który później protegował w swoim kraju rozwój kulury i popierał założenie uniwersytetu w Helmstedt (1576) czy biblioteki w Wolfenbüttel (1572).

W swoim testamencie przepisała Zofia m.in. 6000 talarów dla nowo otworzonego uniwersytetu w Helmstedt, dalsze 6000 talarów na szpital w Schöningen i 2000 talarów dla kościoła i szkoły w tym miasteczku.
Niestety po jej śmierci jej pasierb, książe Juliusz zagarnął pochodzące z Polski cenne zbiory, m.in. arrasy, obrazy, klejnoty oraz bezcenny zbiór starych książek i wyposażył tymi skarbami swój zamek w Wolfenbüttel - oczywiście bezprawnie.
Bowiem jeszcze Zygmunt August, który zmarł bez potomstwa i swoje wspaniałe zbiory sztuki i książek podzielił w testamencie pomiędzy swoje trzy siostry - zastrzegł w swoim testamencie, że skarby te po śmierci jego sióstr, mają powrócić do Polski! Była to niecodzienna i bardzo patriotyczna decyzja ostatniego władcy z dynastii Jagiellonów, swój majątek przekazać bezinteresownie dla Państwa! Niestety jego życzenie nie zostało spełnione - zbiory Jagiellonów, a w tym wypadku Zygmunta Augusta, „rozwiały sie po świecie”....

Jako ciekawostkę warto podać, że dzisiejsza bibioteka w Wolfenbüttel „Herzog August Bibliotek”, założona właśnie przez Juliusza, była w XVII wieku największą biblioteką na północ od Alp! Później pracowali tu jako bibliotekarze m.in. słynni filozofowie Gottfried Wilhelm Leibnitz (1691-1716) i Gotthold Ephraim Lessing (1770-1781). Biblioteka ta – dzisiaj naukowe centrum o europejskiej sławie - posiada jeden z największych na świecie zbiorów polskich książek z XVI wieku. W Wolfenbüttel znajduje się ok. 1600 polskich książek z XVI wieku. Po Bibliotece Narodowej w Warszawie, Bibiotece Ossolińskich we Wrocławiu, Bibliotece Jagiellońskiej i Bibliotece Czartoryskich w Krakowie, oraz Bibliotece PAN w Kórniku – jest to największy zbiór z tego okresu!

Dziś rola księżnej Zofii Jagiellonki na polu kultury i kontaktów polsko-niemieckich jest niestety zapomniana. Myślę, że ten krótki artykuł zwróci uwagę na tą dzielną i energiczną kobietę, która mimo że obca w nowym kraju, bez uprzedzeń czy poczucia wyższości (w końcu królewna) aktywnie szukała porozumienia z wszystkimi grupami społecznymi jej nowej ojczyzny i bez wątpienia, przyczyniła się w ten sposób do rozwoju kontaktów między obu narodami.
Zofia Jagiellonka zmarła w Schöningen w 1575 roku, a pochowana została w Wolfenbüttel, w kościele Błogosławionej Marii Dziewicy (Marienkirche zu Wolfenbüttel), gdzie do dziś spoczywa.

Jerzy Ziaja, Bonn

 

0000-00-00  
Item Title of Your event

Newsletter

Wir verwenden Cookies für die Funktionen auf unserer Website und um die Erfahrung unserer Nutzer zu verbessern.
Weitere Informationen